Olszewski ws. Olewnika: Nowe fakty obnażają to, co zostało źle zrobione

Zdaniem Pawła Olszewskiego (PO) nowe okoliczności są bardzo istotne dla prac komisji śledczej i ?stawiają wiele pytań, które należy wyjaśnić?. Z kolei Andrzej Dera, poseł PiS ironizuje, że źle prowadzone śledztwo spowodowało, że gdańskiej prokuraturze, która przejęła sprawę, pozostało już tylko przeprowadzenie podstawowych czynności.

- Praktycznie nie zostało prokuraturze nic innego do zrobienia jak, po praktycznie dziewięciu latach od momentu kiedy doszło do porwania Krzysztofa Olewnika, przeprowadzić ponownie podstawowe czynności, które doprowadziły do pokazania dosyć poważnych niezgodności z materiałem, który został zebrany przed dziewięcioma laty, a tym, co prokuratura w tej chwili ustaliła - mówi Andrzej Dera.

Ze znalezienia tych rozbieżności, zdaniem posła PiS, wynika, że "tam coś było jeszcze, czego nie ma w materiale dowodowym".

Dera: To śledztwo od początku było fatalnie prowadzone

Prokuratura w Gdańsku przyjęła hipotezę, że w nocy przed porwaniem Krzysztofa Olewnika w jego domu odbyły się dwie imprezy, a nie tylko jedna dla płockich policjantów. Wskazywać na to mają rozbieżności między zeznaniami świadków a policyjnymi filmami nagranymi na miejscu porwania dzień po zniknięciu Krzysztofa. Prokuratura przyjęła też, że w trakcie drugiej imprezy mogło dojść do zabójstwa, a dopiero potem porwano Olewnika.

CZYTAJ WIĘCEJ >> Nowe wątki ws. Olewnika <<

- Te hipotezy i ustalenia śledczych były znane członkom komisji - mówi Paweł Olszewski. - Bez wątpienia, te nowe okoliczności, które dzisiaj się już publicznie pojawiły, są niezwykle istotne - dodaje członek komisji śledczej ds. Olewnika.

"Nowe hipotezy są niezwykle istotne dla prac komisji śledczej"

Zdaniem Pawła Olszewskiego, nowe fakty nie tylko "obnażają to, co zostało źle zrobione".

- Pokazują jednoznacznie, że aparat państwa całkowicie zawiódł, ale przede wszystkim, rozbudowują temat kryminalny, który nadal jest weryfikowany przez komisję.

DOSTĘP PREMIUM