13-latek zmarł po wyrwaniu zęba. Winna dentystka?

Po wizycie w gabinecie stomatologicznym, 13-letni chłopiec z Żor źle się poczuł i trafił do szpitala. Po dwóch dniach zmarł na sepsę. Sprawę bada żorska prokuratura - donosi ?Dziennik Zachodni?.

Rodzice Patryka Cimka chcą ustalić, czy do śmierci ich syna przyczynił się źle przeprowadzony zabieg stomatologiczny. Chłopiec źle się poczuł po tym, jak dentystka wyrwała mu bolący go ząb.

Po wizycie w gabinecie dentystycznym chłopiec zemdlał w domu. Najpierw trafił do szpitala w Żorach, a dwie godziny później w stanie krytycznym przewieziono go do Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Tam zmarł po dwóch dniach. Sekcja zwłok wykazała, że chłopiec zmarł na sepsę.

Prokuratura w Żorach prowadzi postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, ale póki co nie przedstawiano jeszcze nikomu zarzutów. - Obecnie rozpoczęliśmy przesłuchiwanie świadków, przeglądamy też całą dokumentację medyczną. Lada dzień powołany zostanie biegły z zakresu medycyny (...). Od tej opinii w dużej mierze zależeć będzie dalszy przebieg prowadzonego śledztwa - powiedział gazecie Leszek Urbańczyk, szef Prokuratury Rejonowej w Żorach.

Więcej o sprawie na stronach "Dziennika Zachodniego"

DOSTĘP PREMIUM