Zabezpieczenie wizyty w Smoleńsku było pierwszą misją oficera BOR

PRZEGLĄD PRASY. Szef grupy Biura Ochrony Rządu, która robiła rekonesans przed kwietniowymi wizytami prezydenta i premiera w Katyniu, nie był nigdy wcześniej na takiej misji - ustaliła "Rzeczpospolita".

Gazeta dotarła do dokumentów pokazujących jak przygotowywano i zabezpieczano te wizyty, między innymi jak sprawdzano miejsca, które planowali odwiedzić Lech Kaczyński i Donald Tusk.

Szefem zespołu BOR był Cezary K., dla którego była to pierwsza tego typu misja zagraniczna. Przyznał to podczas przesłuchania w wojskowej prokuraturze badającej okoliczności katastrofy samolotu Tu-154M. Zdaniem jednego z byłych dowódców BOR, "jeżeli tak było, to zwierzchnicy uznali, że jego stopień wyszkolenia jest wystarczający do tego typu działań". A rzecznik formacji podkreśla, że Cezary K. jest doświadczonym funkcjonariuszem.

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Rzeczpospolitej"

DOSTĘP PREMIUM