"Zalegalizują konopie, to on wycofa się z dopalaczy"

PRZEGLĄD PRASY. Osoby związane z Dawidem Bratko - zwanym królem dopalaczy - zarejestrowały się w parlamencie jako lobbyści - pisze dzisiaj "Rzeczpospolita". Jeden z nich, Tomasz Obara, zapowiada, że zamierzają wkrótce się wybrać do Sejmu, żeby - jak to ujął - porozmawiać z kilkoma panami o tym, że ustawa antydopalaczowa to strzał kulą w płot.

W zgłoszeniu do działania w parlamencie jako lobbysta w rubryce "chroniony interes prawny" wpisał: "ochrona praw i wolności osób uzależnionych od substancji psychotropowych". A jako podmiot, który reprezentuje - swoją matkę. - Z tego powodu do mojej matki przychodzi czasem policja, szuka konopi. Dlatego jej interes chronię - tłumaczy w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Nie ukrywa jednak, że osobą na rzecz której działa jest Dawid Bratko. - Jestem przeciwnikiem dopalaczy, jednak podpisałem z nim porozumienie, że jeśli doprowadzimy do legalizacji konopi wycofa się ze sprzedaży dopalaczy - mówi Tomasz Obara.

Drugi lobbysta - Jędrzej Sadowski - w swoim zgłoszeniu z 23 września napisał wprost, że działa na rzecz Dawida Bratko i jego firmy. Sadowski podobnie jak Obara jest związany z inicjatywą na rzecz Wolnych Konopi.

"Rzeczpospolita" dodaje, że w piątek marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna zezwolił inicjatywie Wolne Konopie na zbieranie podpisów pod ustawą liberalizującą podejście do tak zwanych miękkich narkotyków.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

DOSTĘP PREMIUM