Polscy archeolodzy i geodeci jadą do Smoleńska

We wtorek do Smoleńska powinna przybyć grupa polskich archeologów i geodetów. Ci pierwsi będą prowadzić powierzchniowe badania w miejscu katastrofy Tu-154M, a drudzy precyzyjnie wyznaczać miejsce poszukiwań.

Na efekty pracy polskich archeologów wpływ będzie mieć pogoda. Rosyjscy meteorolodzy zapowiadają nocne przymrozki do minus 4 stopni oraz opady śniegu.

Miejsce, na którym będą prowadzone prace archeologiczne już kilka dni temu został ogrodzony siatką i biało - czerwonymi taśmami. Zgodnie z dokumentami wydanymi przez stronę rosyjską nasi naukowcy będą mieli około 2 tygodni, aby szczegółowo przebadać przy użyciu specjalnych wykrywaczy miejsce, na którym rozbił się polski samolot.

Mieszkańcy pobliskich kamienic wątpią by udało się jeszcze odnaleźć jakieś istotne fragmenty samolotu, bądź przedmioty należące do ofiar. Ich zdaniem wszystko już zostało wyzbierane przez ekipy śledczych, albo wpadło w ręce pseudokolekcjonerów.

DOSTĘP PREMIUM