Szkolenia z asertywności. Pielęgniarki - pacjenci

Pielęgniarki muszą wiedzieć, jak się bronić. Bo agresji w szpitalach jest coraz więcej. Jak dowiaduje się TOK FM, Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Lublinie znalazła na to sposób. Będą szkolenia z asertywności.

- To właśnie pielęgniarki, szczególnie na oddziałach ratunkowych, są na tej pierwszej linii frontu - mówi TOK FM sekretarz Okręgowej Rady Pielęgniarek, pielęgniarz Andrzej Tytuła. To one muszą wysłuchiwać wulgaryzmów np. wtedy gdy pacjent na izbie przyjęć zbyt długo czeka na lekarza czy na wyniki. A pacjenci są coraz bardziej roszczeniowi i wychodzą z założenia, że powinni być załatwieni od ręki. - A czasami tak się nie da. Bo musimy się w tym momencie zająć innym chorym. Albo lekarz ma zabieg i nie może zejść - mówi oddziałowa Agnieszka Salach - Jankowska z SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy) w Szpitalu Kolejowym w Lublinie.

- Agresji jest coraz więcej. Padają różne obraźliwe słowa w naszym kierunku. Czasami dochodzi do rękoczynów - mówi Jankowska. Bywa, że trzeba wzywać policję. - Zdarzają się na dyżurach popchnięcia, kopnięcia. Ostatnio sanitariusz został pogryziony przez pacjenta - przyznaje pielęgniarka, Maria Jabłońska. Bywają sytuacje, że chory wyciąga nóż albo uderza pięścią. Najczęściej chodzi o pacjentów pod wpływem alkoholu, zwłaszcza młodych. Ale nie tylko. - Czasem trzeźwy pacjent też potrafi być bardzo dokuczliwy - mówi Jabłońska.

Pielęgniarki przyznają, że problem narasta, stąd pomysł na szkolenia z asertywności. Ma je poprowadzić doświadczony psycholog, który nauczy pielęgniarki jak się bronić i nie ulec agresorowi. - Pielęgniarka, kiedy spotyka się z agresją pacjenta może uciekać. I czasami tak się dzieje. Ale to nie jest rozwiązanie - mówi sekretarz Okręgowej Rady Pielęgniarek w Lublinie.

Pierwsze szkolenia dla pielęgniarek maja się odbyć na początku przyszłego roku. Izba chce w nie włączyć także dyrektorów szpitali, bo bezpieczeństwo pielęgniarek leży także w ich interesie.

DOSTĘP PREMIUM