"Euforia może zamienić się w strach" - mówią o górnikach z Chile polscy specjaliści

To absolutny rekord. 33 mężczyzn spędziło 69 dni uwięzionych ponad 600 metrów pod ziemią w chilijskiej kopalni miedzi i złota. Akcja ich wyciągania zakończyła się wielkim sukcesem. Trwa wielka euforia - w Chile to święto narodowe. Cieszy się cały świat, ale przede wszystkim cieszą się ci, którzy otrzymali drugie życie.

- Przyda im się teraz dużo spokoju. Oczywiście akcja się udaje, wszystko jest dobrze, ludzie wyjechali. Ale teraz może nastąpić takie odprężenie. Kwestia psychiki tych ludzi - mówi TOK FM Zenon Jeżyk z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Gdy emocje opadną, może pojawić się strach. Wie o tym górnik, który po wybuchu metanu przeżył pięć dni uwięziony tysiąc metrów pod ziemią w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej.- Jeszcze większy strach niż przez cały czas bycia tam. Przynajmniej jo tak miał. Najbardziej mnie stresuje moment: idą po mnie, są tak blisko i niech tera coś się stanie. Ten moment najbardziej utkwił mi w pamięci - tak Zbigniew Nowak opowiada o koszmarze, który powraca.

- Nie da się zatrzeć całkowicie pewnych sytuacji. Ważne by wypierać je tymi pozytywnymi sytuacjami - uważa Katarzyna Merwart, pedagog, która pomaga polskim górnikom. Dlatego niezwykle istotne jest wsparcie psychologa i bliskich. Ale nie tylko. Także wzajemny kontakt uratowanych górników, bo łączą ich wspólne przeżycia. Choć teraz pewnie będą chcieli od siebie odpocząć.

DOSTĘP PREMIUM