Przedstawiciele pięciu służb pilnowali ... karmienia pytona w sklepie z dopalaczami

W Myśliborzu w woj. zachodniopomorskim komisyjnie rozplombowany został sklep z dopalaczami. Policja zgodziła się na jego otwarcie, bo .... w środku zamknięty był wąż.

Blisko metrowy pyton mieszkający w terrarium w sklepie z "artykułami kolekcjonerskimi" został zamknięty ponad dwa tygodnie temu, podczas słynnej akcji plombowania sklepów z dopalaczami.

Teraz nadszedł czas na karmienie, dlatego sklep został na chwilę komisyjnie otwarty - w obecności: policji, strażników miejskich, funkcjonariuszy Izby Celnej, Inspektora Sanitarnego i Powiatowego Inspektora Weterynarii. Po zbadaniu węża i sprawdzeniu czy przybywa w Polsce legalnie, pyton wrócił do właściciela.

Jak poinformował TOK FM asp. szt. Wojciech Garbowicz z policji w Myśliborzu wąż czuje się dobrze, został nakarmiony i nawilżony - zraszanie węży wodą to jeden z głównych obowiązków ich właścicieli.

DOSTĘP PREMIUM