"Kochaj się długo i zdrowo". O seksie osób niepełnosprawnych

"Kochaj się długo i zdrowo", czyli dr Andrzej Depko i Ewa Wanat rozmawiali o seksie. Dr Depko odpowiadał także na Wasze maile i telefony.

TOK FM - słuchaj online >>

Jednym z tematów audycji był seks osób niepełnosprawnych

Po emisji reportażu Anny Sapiehy:

Ewa Wanat i dr Depko połączyli się telefonicznie z autorką. - Mama Sławka, która występuje w materiale to wyjątkowa osoba, mówi o problemie otwarcie - a to się rzadko zdarza - mówiła Ania Sapieha, reporterka Radia TOK FM z Łodzi. Ludzie się wstydzą o tym mówić. Udają, że tego problemu nie ma. Często proszą po prostu o przepisanie tabletek na obniżenie popędu i na tym najczęściej kończy się rozwiązywanie problemu. A ci, którzy go dostrzegają nie bardzo wiedzą, gdzie się zwrócić. I tak ci niepełnosprawni często pozostają sami sobie. Warto przełamywać to tabu.

Co na to dr Depko? - Moje refleksje nie będą wesołe. Oczywiście skupimy się wyłącznie na seksualności osób niepełnosprawnych, ale taka refleksja ogólna - mało jest seksuologów w Polsce. Proszę mi uwierzyć - mówię to z goryczą - w Polsce naprawdę trudno jest wykonywać ten zawód. Nam nie jest dane, jak w innych krajach, posiadanie ośrodka naukowego. Kiedyś były, teraz pozamykano całe sieci ośrodków. Narodowy Fundusz Zdrowia wykluczył lekarzy seksuologów z koszyka podstawowych świadczeń - wyliczał dr Depko. - W jaki sposób mają do nas dotrzeć niepełnosprawni, jeśli pełnosprawni nie wiedzą, jak nas szukać? Kto ich tam przyprowadzi?

Psychiatra poradził: najlepiej będzie, jak się pan będzie modlił

Zadzwonił pan Włodzimierz z Poznania, niewidomy. - U nas jest straszliwa zaściankowość. Wszyscy narzekają na poprzedni ustrój, ale tam jeszcze się coś działo - była możliwość spotykania się osób niepełnosprawnych - wspominał słuchacz. - Jesteśmy krajem pipidówką. Dzisiaj nikomu się nic nie chce. Jeżeli się idzie do lekarza, to może dać skierowanie do seksuologa, ale seksuolog jest płatny. - Niestety - potwierdził dr Depko. - To taka cicha dyskryminacja, przecież wiadomo, jak silnym popędem jest seks - mówił pan Włodzimierz. - Usłyszałem od lekarza psychiatry, że najlepiej będzie, jak ja się będę modlił - dodał.

Odezwał się także pan Michał z Warszawy, niepełnosprawny ruchowo w wyniku wypadku. - A ja mam trójkę dzieci i nie mam kłopotu z seksem. Osób niepełnosprawnych nie należy traktować ulgowo. Seks to nie jest nisza niedostępna dla osób niepełnosprawnych - mówił.

"Znajome po prostu odrzucają swoją seksualność"

Mirka ze Szczecina, w wieku dwudziestu paru lat miała wypadek, doznała urazu kręgosłupa. - Utracenie kontroli nad swoim ciałem jest jakimś rodzajem traumy. Mnie było łatwiej, bo już miałam kochającego męża i razem przez to przeszliśmy - mówiła pani Mirka. - Chciałam zwrócić uwagę, że szczególnie w przypadku kobiet na wózku, nie patrzy się na nią jako na pełnoprawną kobietę, ale widzi się wózek.

- Spędziłam w szpitalu osiem miesięcy. Wtedy podczas rehabilitacji kwestia seksualności po wypadkach była tematem tabu. Miałam szczęście - trafiłam na mądrego rehabilitanta, który widział we mnie kobietę i mądrze pokierował. Miałam wsparcie w mężu, potem zdecydowaliśmy się na dwójkę dzieci. Są oczywiście pewne kłopoty z utratą pewnego rodzaju odczuwania, ale można sobie z tym poradzić. Jestem chyba pozytywnym przykładem, że wszystko da się ułożyć - opowiadała słuchaczka. - Ale widzę po znajomych, szczególnie niepełnosprawnych kobietach, że po prostu odrzucają swoją seksualność - dodała.

- To naturalny mechanizm wyparcia, do którego dochodzi obniżona samoocena. Wiele osób ma problem z nawiązaniem relacji z innymi osobami czując się niepełnoprawnymi. Często nie zdają sobie sprawy, że swoją seksualność można rozwijać mimo problemów fizycznych - wyjaśniał dr Depko.

Do audycji dodzwonił się także pan Andrzej, rehabilitant z 30-letnim doświadczeniem w zawodzie. - Spotkałem tych osób bardzo wiele. Jest coraz gorzej i będzie coraz gorzej, w takim sensie, że osoby niepełnosprawne ogólnie rzecz mówiąc są pozostawione same sobie - mówił. - Musiałem opracować we własnej pracy zawodowej własne metody. Często trzeba było przekonywać opiekunów osób niepełnosprawnych umysłowo, że trzeba udostępnić im możliwość rozładowania napięcia seksualnego... - Co Pan ma na myśli - dopytywała Ewa Wanat. - Chodziło o udostępnienie tego, co niby jest zabronione, czyli płatnego partnerstwa zastępczego. Często później mi dziękowano, bo te osoby wreszcie zaznały czułości, dotyku, czegoś ulotnego. Tego, czego my - pełnosprawni - nie doceniamy - opowiadał. - Osoby, które świadczą tego typu usługi odczuwają zupełnie inaczej kontakt z tym niepełnosprawnym człowiekiem. Dlatego, że to jest danie czegoś więcej aniżeli tylko "zwykłego" seksu. To są gesty, to jest delikatność.

Prawa seksualne są prawami uniwersalnymi

- My być może bardzo często nie doceniamy tej seksualności, aczkolwiek ona ma i będzie miała bardzo duże znaczenie, bo jest ważnym elementem człowieczeństwa. To, że tak jest doceniła światowa Organizacja Zdrowia, która opracowała pod auspicjami Światowego Towarzystwa Seksuologicznego definicję zdrowia seksualnego i przede wszystkim praw seksualnych - mówił dr Depko. - Te zasady deklaracji praw seksualnych dotyczą nas wszystkich, bez względu na pełno- lub niepełnosprawność. Seksualność jest integralną częścią osobowości każdej ludzkiej istoty. Pełny rozwój zależy od zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzkich takich jak pragnienie obcowania intymności ekspresji, uczuć przyjemności czułości i miłości. Prawa seksualne są uniwersalnymi prawami każdego człowieka bazującego na niezbywalnej wolności, godności i równości wszystkich istot ludzkich.

''Kochaj się długo i zdrowo'' - poprzednie audycje

DOSTĘP PREMIUM