Protest przed sądem. Ojcowie walczą o swoje prawa

Ojcowie pikietowali budynek gdańskiego sądu. Ojcowie odbieranie dzieci, przez opiekę społeczną, nazywają ?porwaniami?- a sądom rodzinnym zarzucają niesprawiedliwość. - Służby sądowe oskarżają mnie o zaniedbywanie syna, a ja mam pozytywne opinie ze szkoły, i od pana, wójta i plebana. Nie widziałem syna od siedmiu miesięcy - mówi jeden z protestujących ojców.

- Wszyscy tutaj mamy ten sam problem. Walczymy o to, że dziecko ma naturalne i niezbywalne prawo do opieki przez oboje rodziców - podkreśla jeden z protestujących. - Mam syna Mateusza, który trzy lata temu został uprowadzony do Danii. Od tego czasu nie mam z nim kontaktu - dodaje mężczyzna drżącym głosem.

Obok kilkunastu panów protestowały także trzy kobiety. - Nie ma policji, sądy są beznadziejne ludzie zostają w trudnej sytuacji, wieszają się. Nie można ich zostawiać, trzeba im pomóc - nie ukrywa wzburzenia jedna z nich.

DOSTĘP PREMIUM