Kluby i palacze szykują się do pożegnania z "dymkiem"

Pożegnanie z dymkiem w pubach, restauracjach i klubach nocnych już za miesiąc... Jak do wejścia w życie przepisów ograniczających palenie przygotowują się palacze i właściciele lokali? - Jedyne co nam przychodzi do głowy, to oznakowanie lokalu. I już teraz zaczęliśmy informować gości, że 15 listopada zmieniają się przepisy - mówi manager jednego ze szczecińskich lokali.

Manager klubu "Grand Cru" - Karoliną Kubiak - przyznaje, że trudno się przygotować do zmian w prawie. - Jest mnóstwo osób, które palą tylko i wyłącznie kiedy piją alkohol. Nie ukrywajmy, że do klubu przychodzą właśnie po to, żeby wypić, więc... no będzie ciężko - wzdycha. Liczy, że mandaty za nieprzestrzeganie przepisów nie posypią się od razu.

Za złamanie zakazu palenia grozi mandat w wysokości 500 zł. Za brak oznakowania klubu tabliczką z przekreślonym papierosem, właściciel może zapłacić do 2000 zł grzywny.

Co na to "palacze"? - Nie przeraża mnie to. Po prostu nie będę palił w miejscach publicznych. Zapalę sobie w domu i na balkonie. Nie muszę palić na przystankach czy w restauracji - zapewnia jeden z mieszkańców Szczecina, który przechadzał się po centrum miasta... z papierosem.

- Damy radę. Myślę, że nie będę z tym miała jakiś większych problemów. Ale uważam, że w pubie czy w dyskotece nie powinno być zakazu - będzie z tym ciężko z tym - mówi reporterowi TOK FM młoda szczecinianka.

Mieszkający w Polsce obcokrajowiec - łamaną polszczyzną mówi: chcę rzucić palenie, to dla mnie dobry pomysł. - Ja już rzucam. Codziennie rzucam - dodaje ze śmiechem jego kolega.

Ruszyły kampanie

W Szczecinie, Rzeszowie i Łodzi ruszyły kampanie społeczne informujące o nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.- Kampanie udało się sfinansować dzięki środkom ze Światowej Fundacji ds. Walki z Chorobami Płuc oraz z Fundacji Bloomberga. Mają one uświadomić mieszkańcom, że 15 listopada zacznie obowiązywać szeroko pojęty zakaz palenia. Obejmie on przystanki komunikacji publicznej, place zabaw, kawiarnie, restauracje, dyskoteki, puby, kluby nocne, czyli mówiąc krótko - miejsca publiczne. - mówi Renata Opiela ze szczecińskiego Sanepidu.

To, że zmiany są potrzebne pokazują najświeższe statystyki, są zatrważające. Codziennie po papierosa sięga 9 mln Polaków. Co trzeci Polak jest narażony na bierne palenie w domu i w pracy, a praktycznie każdy w pubie czy dyskotece.

Wszystkie informacje na temat ustawy ograniczającej palenie w miejscach publicznych można znaleźć na stronach www.gis.gov.pl i www.mz.gov.pl

DOSTĘP PREMIUM