Lobbysta Tomasz O. ma zarzuty. Chciał wnieść do Sejmu konopie

Tomasz O., który w poniedziałek próbował wnieść na teren Sejmu sadzonkę konopii indyjskich, usłyszał zarzuty. Śledczy zarzucają mu uprawę narkotyków. Grożą mu 3 lata więzienia.

- Istnieje domniemanie niewinności i nikt nie ma prawa mówić, że jestem przestępcą. Ta roślinka nie była w stanie wyrządzić tyle szkody żeby mnie skazać teraz na 3 lata więzienia - skomentował Tomasz O. w Polsat News.

Tomasz O. przyszedł w poniedziałek do gmachu Sejmu z zasadzoną w doniczce konopią i próbkami "produktów kolekcjonerskich", które chciał wręczyć premierowi Donaldowi Tuskowi. Mężczyzna jest od maja zarejestrowany jako lobbysta działający na rzecz ochrony praw wolności osób uzależnionych od substancji psychotropowych.

Oprócz zalegalizowania konopi indyjskiej domaga się także legalizacji dopalaczy. Przyznaje, że zna Dawida. - łódzkiego "króla dopalaczy". Tomasz O. twierdził, że "ma umowę" z Dawidem B. - jeśli uda się zalegalizować konopie to B. wycofa z rynku dopalacze.

Po sejmowej prowokacji Tomasz O. został zatrzymany przez policję, ale po dniu wyszedł na wolność. Nie trafi do aresztu, będzie odpowiadał z wolnej stopy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM