"Uczniowie głoszący hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca"

PRZEGLĄD PRASY. Niedoszły organizator Marszu Wolnych Konopi w Zakopanem został wydalony ze szkoły. - Jesteśmy placówką katolicką i rzeczą oczywistą jest, iż uczniowie, którzy głoszą hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca - tłumaczy dyrektor placówki Wojciech Strzelecki.

Siedemnastolatek próbował zorganizować marsz w weekend 16-17 października na Krupówkach, mimo iż władze Zakopanego nie wydały na niego zgody. Na miejscu spotkania pojawiło się kilku kolegów organizatora, zamiast tysiąca zapowiedzianych osób.

W piątek Damian Jaworski nie został już wpuszczony do szkoły. Oficjalnym powodem relegacji jest propagowanie przez niego poglądów niezgodnych z duchem szkoły. Decyzję dyrekcji poparły komitet rodzicielski oraz samorząd uczniowski.

Dyrektor Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego w Czarnym Dunajcu wydalenie ucznia tłumaczy tym, że szkoła jest katolicka i że "uczniowie, którzy głoszą hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca".

- Jestem oburzony decyzją dyrektora. Kilka dni temu, jeszcze przed oficjalną decyzją o moim wyrzuceniu, wysłałem pismo ze skargą do kuratorium oświaty. Ksiądz łamie moje konstytucyjne prawo do wolności poglądów. Żyjemy w państwie prawa. Jeżeli w mojej sprawie nie pomoże kuratorium, będę odwoływał się do sądu - uważa Jaworski. - Zresztą według mojej wiedzy w szkole panuje obecnie atmosfera zastraszenia. Dyrektor musiał mieć opinie samorządu uczniowskiego pozwalającego na moją relegację. Nieoficjalnie wiem, że zgodę taką wymusił - zaznacza.

Więcej w dzisiejszej "Polsce The Times" .

DOSTĘP PREMIUM