"De Virion potrafił powiedzieć wszystko, ale tak by nie odepchnąć, a wciągnąć w dyskusję"

Chciało by się powiedzieć, że Tadeusz de Virion to był to człowiek z przeszłości, ale chciałoby się, by ta przeszłość mieściła się gdzieś w przyszłości - mówił w TOK FM Krzysztof Piesiewicz wspominając zmarłego w poniedziałek starszego kolegę po fachu, którego znał osobiście. - Potrafił powiedzieć wszystko w taki sposób, że było to do przyjęcia i mieściło się w granicach wymiany poglądów w najbardziej spornych sprawach - mówił senator.

Znany adwokat Tadeusz de Virion zmarł w poniedziałek w wieku 84 lat w warszawskim szpitalu po długiej chorobie.

Senator Krzysztof Piesiewicz wspominał go w Popołudniu Radia TOK FM jako "wspaniałego dżentelmena" i "rasowego adwokata". Mówił zarówno o jego wojennych losach w walce w Powstaniu Warszawskim, jak i o pracy w adwokaturze - gdy był wzorem dla młodszych kolegów.

- Myślę o nim jako o człowieku, który na sali sądowej potrafił prowadzić polemikę w taki sposób, że ona tworzyła ogromną kulturę wymiany poglądów. Wydaje mi się, że on potrafił powiedzieć wszystko w taki sposób, że było to do przyjęcia i mieściło się w granicach wymiany poglądów w najbardziej spornych sprawach - mówił.

Dlatego - jak podkreślał - dzisiejszy dzień jest smutny dla całego, polskiego wymiaru sprawiedliwości. - Tadeusz de Virion był ważnym znakiem wykuwania tej kultury przez bardzo trudne lata PRL-u w coraz lepszym kierunku. Nie wiem, czy był zadowolony z tego, co się dzisiaj dzieje w adwokaturze. Ale ten dzień jest smutny dla całego wymiaru sprawiedliwości - ocenił senator.

Piesiewicz podkreślał, że de Virion dużo czytał, a wiedzę oraz umiejętności językowe zaczerpnięte z literatury wykorzystywał w sądzie i m.in. przez to uchodził za kontynuatora znanych adwokatów z czasów II RP. - A był to okres, gdy adwokaci dostawali wawrzyn Akademii Literatury - podkreślił Piesiewicz. - Był jednym z tych ludzi, którzy uczyli nas, jak mówić tak, aby powiedzieć wszystko, ale aby kogoś od siebie nie odepchnąć, a wciągnąć w dyskusję - mówił.

DOSTĘP PREMIUM