"Zablokuj marsz faszystów!". Takiej akcji jeszcze w Warszawie nie było

Termos z gorącą herbatą, gwizdek, ciepła kurtka - to wszystko może przydać się tym, którzy w Święto Niepodległości chcą zablokować marsz skrajnej prawicy. - Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się na kryptofaszystowskie marsze - mówi jedna z organizatorek blokady - Magda Qandil. - To rodzaj psychoterapii po to, żeby zdać sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy zadupiem Europy, w którym wygoleni faszyści mogą "heilować" na środku miasta - uważa Stefan Zgliczyński, wydawca "Le Monde Diplomatique".

Od lat Święto Niepodległości to dla organizacji narodowych najlepszy dzień na demonstracje. W Warszawie demonstracje kończą się składaniem kwiatów pod pomnikiem Romana Dmowskiego. Prof. Marcin Król uważa, że polscy narodowcy "nie bardzo wiedzą, co świętują". - Jakby wiedzieli to pewnie by nie świętowali. Świętują przekazanie władzy wojskowej brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu. Bo przecież nie wiemy precyzyjnie, nie można powiedzieć kiedy odzyskaliśmy niepodległość - mówił w Popołudniu Radia TOK FM. Jak dodał prawie nikt nie pamięta, że święto 11 Listopada w II RP obchodzono tylko dwa razy. - Uchwalone je dopiero w 1937 roku. Po wielkich starciach z endecją - wyjaśnił prof. Król. Choćby dlatego może dziwić aktywność dzisiejszych narodowców, którzy uważają się za spadkobierców endecji Dmowskiego.

Gorące Święto Niepodległości w Warszawie. Przeczytaj

Do Święta Niepodległości szykuje się nie tylko skrajna prawica. Kilkadziesiąt organizacji zawiązała w tym roku koalicję. Chcą zablokować marsz narodowców. "Faszyzm nie przejdzie, jeśli się postawisz" - to jedno z haseł Porozumienia 11 Listopada. Ale to "stawianie się" prawicy ma być pokojowe. - Dokładamy starań i mamy nadzieję, że nie będzie ostro, że będzie to pokojowa blokada marszu faszystów - mówiła w TOK FM Magda Qandil, działaczka Kampanii Solidarności z Palestyną. - Chcemy wyrazić obywatelski sprzeciw. Swoją obecnością chcemy pokazać, że nie zgadzamy się na kryptofaszystowskie marsze - dodała.

Posłuchaj rozmowy Anny Laszuk z Magdą Qandil

Gość Komentarzy Radia TOK FM radził, jak przygotować się do blokady. - Może warto zabrać termos z herbatą, bo to może długo trwać. Marsz faszystów jest zarejestrowany do godziny 20. Warto mieć dowód osobisty. I taka ogólna rada żeby nie dać się sprowokować - mówiła.

Wszystkie potrzebne informacje można znaleźć na stronie Porozumienia 11 Listopada. Można się też zarejestrować na stronie internetowej i otrzymywać na bieżąco sms-y dotyczące blokady.

"Bojówki neonazistowskie czują się w Polsce jak ryba w wodzie"

Na czwartkowej blokadzie nie zabraknie zapewne Stefana Zgliczyńskiego, dyrektora i wydawcy "Le Monde Diplomatique". - Mam wrażenie, że od jakiś 20. lat w Polsce są realizowane idee Romana Dmowskiego. Przypomnę o nadzwyczajnej roli Kościoła katolickiego w Polsce, o restrykcyjnej i barbarzyńskiej ustawie antyaborcyjnej. Pomnika Romana Dmowskiego nie wznosili skini. Dały na to zgodę władze Warszawy - mówił w TOK FM. - Bojówki neonazistowskie czują się w Polsce jak ryba w wodzie. Jest przyzwolenie na "heilujących" wyrostków maszerujących przez centrum miasta - ocenił.

Gwizdkowa akcja "gazety Wyborczej". Przeczytaj

Według diagnozy Zgliczyńskiego na taką sytuację przyzwolenie na to daje mainstream. - Minister Radosław Sikorski bez żenady opowiadał się za torturowaniem więźniów. Jak słyszałem w wywiadzie radiowym - usprawiedliwiał torturowanie więźniów w tajnych więzieniach CIA w Polsce - powiedział.

Demonstracja organizowana przez Koalicję 11 Listopada rozpocznie się o 13:30 przed warszawskim kościołem św. Anny.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM