Gwizdek vs ONR. "Rok temu młodzi ludzie też protestowali, byli bezradni"

"Wygwiżdż z nami ONR-owców" apeluje "Gazeta Stołeczna". Wszyscy, którzy chcą zaprotestować przeciwko czwartkowemu marszowi skrajnej prawicy mogą to zrobić gwiżdżąc. W Święto Niepodległości gwizdki rozdawane będą od 13:30, na rogu Ul. Miodowej i Krakowskiego Przedmieścia. - Odwoływanie się do tradycji polskich faszystów jest czymś haniebnym - mówił w TOK FM Seweryn Blumsztajn, szef "Gazety Stołecznej".

Redaktor naczelny "Gazety Stołecznej" przyznał, że pomysłu na akcję szukał od roku. Powodem było to, co przed rokiem działo się 11 listopada w Warszawie. Policja zatrzymała wtedy kilkunastu antyfaszystów, którzy protestowali przeciwko demonstracji skrajnej prawicy. - Chodziłem wtedy za tymi młodymi ludźmi, którzy próbowali zablokować marsz ONR-u. Miałem poczucie kompletnej samotności tych młodych ludzi. Stali na deszczu, policja ich szarpała, a narodowcy szli spokojnie - wspominał Seweryn Blumsztajn.

Jak dodał wszystko przez to, że manifestacje narodowców "uznaliśmy za marginesową, bo demonstrowało kilkadziesiąt, czy sto osób".

- Myśmy tę sprawę zostawiliśmy dzieciom. Pomyślałem, że nie zostawię tego. Szukałem pomysłu. Gwizdki są bezpieczną, pokojową formą wyrażenia dezaprobaty - mówił Blumsztajn w TOK FM.

"Zablokuj marsz faszystów!". Przeczytaj

Szef "Gazety Stołecznej" nie ma wątpliwości że prawo do demonstrowania swoich poglądów to jedna z podstaw demokracji. Ale na manifestacje ONR-u nie można być obojętnym. - Nie można im zakazywać marszu, to bezskuteczne. Gdyby oni się nazwali np. "Marsz niepodległości partii krótko ostrzyżonych narodowców" - mają prawo. Ale odwoływanie się do tradycji polskich faszystów jest czymś haniebnym - uważa Blumsztajn.

Gorący czwartek. Pełna lista pikiet i manifestacji.

Gwizdki będą rozdawane od godz. 13:30 na rogu Miodowej i Krakowskiego Przedmieścia. Właśnie tam rozpoczyna się akcja przeciwników demonstracji narodowców - pokojowa blokada marszu.

DOSTĘP PREMIUM