Bydgoszcz: Świeżo wyremontowane ulice znowu nadają się do remontu. "To skandal"

Czy można remontować ulice tak, by tuż po zakończeniu prac znowu nadawały się do remontu? Można. Taka sytuacja jest w Bydgoszczy. W Fordonie dwie ulice mają tyle uchybień, że kierowcy i Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej załamują ręce.

Ulice Twardzickiego i Pelplińska czekały na kapitalny remont kilkadziesiąt lat. Kierowcy z 70-tysięcznego Fordonu stali w korkach i z cierpliwością czekali na 6 grudnia, kiedy miał zakończyć się remont. Tymczasem lista uchybień wykonawcy, czyli firmy Eurovia, jest tak długa, że remont przeciągnie się do wiosny.

- Poprawek jest sporo: usunięcie nierówności, które powodują, że powstają kałuże, likwidacja zaniżeń studni, ponowne ustawienie zaniżonych krawężników, wykonanie prac porządkowych - wymienia Krzysztof Kosiedowski z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Nie spodziewaliśmy się, że ten remont będzie tak wyglądał. Po naszej stronie dokładaliśmy wszelkich starań, żeby był skończony w terminie. Jednak ze względu na pogodę i wspomnianą listę uchybień, tak nie będzie. Mogę tylko przeprosić mieszkańców - dodaje Kosiedowski.

Przedstawiciele firmy Eurovia są nieuchwytni. Za to chętnie mówią oburzeni kierowcy.- Ktoś pieniądze skasował i wszyscy są zadowoleni. Wymyślili takie niespodzianki dla kierowców, to skandal! Tu jest tragedia, mamy strach w oczach, gdy wjeżdżamy w te zapadające się dziury przy studzienkach - mówią w rozmowie z reporterką TOK FM.

Wszystkie poprawki na ul. Twardzickiego i Pelplińskiej mają być zrobione na koszt wykonawcy. - Zapewniam, że żaden z podatników w naszym mieście z tego tytułu nie poniesie dodatkowych kosztów- mówi Krzysztof Kosiedowski.

Na remont cały czas czekają też zatoczki autobusowe i chodniki, ale w tym przypadku wykonawca dopiero zostanie wyłoniony.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM