Bydgoszcz: Dzieci chore na raka marzą o świętach w domu

Za tydzień Święta Bożego Narodzenia. Nie wszyscy jednak spędzą je w domu, w rodzinnym gronie. Wielu dorosłych i dzieci spędzi Wigilię na szpitalnych oddziałach.

Tomek leczy się od ośmiu miesięcy w Klinice Pediatrii, Hematologii i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy. Przeszedł operację guza mózgu. - Chciałbym pojechać do domu - mówi z trudem. Na Tomka czekają rodzice i brat Piotr. - Liczę na to, nie może być inaczej, chociaż to różnie bywa. Mam nadzieję, że miło spędzimy te święta, razem przy stole wigilijnym, będziemy się objadać i rozpakowywać prezenty - mówi wzruszony.

Lekarze robią wszystko, by dzieci mogły wyjść do domu, choćby tylko na Wigilię. - Najpiękniej, najprzyjemniej i najcieplej jest być we własnym domu na święta. Dlatego nasi lekarze robią wszystko, aby dzieci w tych dniach były tak przygotowane pod względem zdrowotnym i wydolnościowym, żeby mogły chociaż dwa, trzy dni być w domu, wśród rodziny i najbliższych - mówi Jolanta Senkowska, pedagog ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy. - Niestety w szpitalu na pewno zostaną najciężej chore dzieci, które 24 godziny na dobę muszą być od opieką lekarzy - dodaje.

Na święta w domu, przy wspólnym wigilijnym stole liczą też 6-letni Mikołaj i jego mama. Mikołaj ma białaczkę, od lipca leczy się w bydgoskiej Klinice. - Może uda nam się spędzić święta w domu, a może trzeba będzie zostać tu na oddziale. Nie wiem. Na szczęście tu panuje wspaniała atmosfera, wszyscy nam pomagają, personel jest cudowny. Widać uśmiechy dzieci, mimo tego trudu i walki z chorobą - mówi wzruszona Barbara Borowicz, mama Mikołaja. - Życzę wszystkim dzieciom wesołych, pogodnych świąt i przede wszystkim zdrówka - dodaje, ukrywając łzy.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM