Tomograf od WOŚP dla Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy

Supernowoczesny tomograf komputerowy od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy otrzymał Szpital Uniwersytecki nr 1 w Bydgoszczy. Sprzęt wart jest aż 5 mln zł. - Stary tomograf non stop się psuł i badania trzeba było przekładać. Nowy bada w sekundę - cieszy się prof. Mariusz Wysocki.

Sprzęt trafił tylko do sześciu miast w Polsce: Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Kielc, Lublina i Bydgoszczy. - Ten tomograf jest o tyle ważny, że robi badanie w sekundę. A więc dziecko, które znajdzie się tutaj w środku, nie zdąży się nawet zestresować - mówi Jerzy Owsiak, który przyjechał do Bydgoszczy na otwarcie nowej pracowni. - Ważna jest gwarancja, która obejmuje pięć lat. Standardowe są na trzy lata, a nam udało się wynegocjować dwa lata dłużej. Dzięki temu szpital nie będzie ponosił kosztów np. wymiany lamp, którą trzeba robić co dwa lata - dodaje Owsiak.

Sprzęt będzie służył do diagnozowania dzieci z chorobami onkologicznymi. - Tomograf bardzo ułatwi nam pracę z kilku powodów. Po pierwsze badania robi się błyskawicznie, co jest bardzo ważne, bo przeważnie dziecko nie chce leżeć. Do tej pory badanie trwało nawet 40 minut. Po drugie małego pacjenta trzeba czasami kilka razy znieczulać, a teraz będziemy tego unikać lub minimalizować szansę, że te znieczulenia będą negatywnie oddziaływać na dzieci. Po trzecie skróci się czas oczekiwania. Stary tomograf non stop się psuł i badania trzeba było przekładać. Teraz będzie się czekać jeden, dwa dni a nie czternaście - cieszy się prof. Mariusz Wysocki, szef Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1.

Dyrektor placówki, Jarosław Kozera, podziękował Jerzemu Owsiakowi i zapewnił, że sprzęt nie będzie stał i się kurzył. - Pieniądze na badania będą na pewno. Każde dziecko, które będzie tego potrzebowało, będzie zdiagnozowane. Niech wasze anioły z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czuwają nad naszymi dziećmi - dodał dyrektor.

Tomograf jest wart 5 milionów złotych. W pierwszej kolejności będą nim badane dzieci z podejrzeniem nowotworów. Ale sprzęt będzie też służył do diagnozowania dorosłych pacjentów.

DOSTĘP PREMIUM