Sąd umorzył sprawę ekstradycji Ahmeda Zakajewa

Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie w sprawie ekstradycji Ahmeda Zakajewa do Rosji. Powodem umorzenia było to, że Zakajewa nie ma w Polsce. - Sąd tym wyrokiem zamyka możliwość przyjazdu Ahmeda Zakajewa do Polski - powiedział w rozmowie z TVN24 Adam Borowski, honorowy konsul Czeczeńskiej Republiki Iczkerii w Polsce.

Decyzja sądu jest nieprawomocna - prokuratura, reprezentująca formalnie przed sądem stronę rosyjską ma prawo odwołać się od tego postanowienia. W sprawie ekstradycji sądy nie orzekają o winie lub niewinności Zakajewa, ale o tym, czy wydanie go Rosji jest dopuszczalna prawnie.

Wniosek o ekstradycję prokuratura przesłała do sądu w listopadzie. Dokument został sporządzony przez stronę rosyjską. Polscy śledczy dodali do niego swoje stanowisko, w którym argumentują za dopuszczeniem do ekstradycji.

Policja zatrzymała Ahmeda Zakajewa w Warszawie 17 września. Prokuratura wystąpiła wtedy do sądu o aresztowanie go na czas procesu ekstradycyjnego, uzasadniając to wagą rosyjskich zarzutów. Tego samego dnia jednak sąd odmówił aresztu, powołując się między innymi na to, że Ahmed Zakajew otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii. Po zwolnieniu Zakajew wyjechał do Londynu, gdzie mieszka.

Prokuratura odwołała się od decyzji sądu argumentując, że status uchodźcy nie chroni przed ewentualną ekstradycją. 26 października Sąd Apelacyjny w Warszawie umorzył sprawę aresztu z powodów formalnych. Uznał jednocześnie, że Sąd Okręgowy niesłusznie przyjął, iż azyl polityczny Zakajewa oznacza zakaz ekstradycji, bo przyznanie komuś azylu przez inne państwo Unii Europejskiej nie ma mocy wiążącej w Polsce. Według Sądu Apelacyjnego, azyl w innym państwie Wspólnoty nie jest "samoistną przeszkodą dla czyjejś ekstradycji".

DOSTĘP PREMIUM