Powódź po zimie? "Nie będzie zagrożenia życia lub zdrowia ludzi"

Czy podczas wiosennych roztopów czeka nas w tym roku powódź? Czy służby są gotowe na to, co nastąpi po zimie? - Zajmujemy się tym problemem od początku grudnia. Nie będziemy mieli do czynienia z zagrożeniem życia ludzi czy zdrowia. Natomiast długi będzie okres trwania zagrożenia, tego utrapienia dla ludzi - mówił w Poranku TOK FM gen. Janusz Skulich, z-ca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.

Dzisiaj w Radiu TOK FM i na portalu tokfm.pl sprawdzamy, jakie wnioski wyciągnęliśmy z ubiegłorocznych powodzi i jak szykujemy się na ewentualne wiosenne oraz jak państwo może chronić swoich obywateli przed powodzą w myśl nowego prawa wodnego?

W Poranku TOK FM gen. Janusz Skulich, z-ca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej i laureat nagrody im. Zimowskiego, mówił o prawdopodobieństwie wystąpienia powodzi na wiosnę tego roku. Uspokoił jednak przede wszystkim, że nie będziemy mieli do czynienia z dramatycznymi sytuacjami zagrożenia zdrowia i życia ludzi. - Natomiast oczywiście cechą niepożądaną będzie długi okres trwania tego zagrożenia powodzią, tego utrapienia dla ludzi, że będą się tworzyły rozlewiska, że niektóre drogi będą odcięte - dodał.

"Monitorujemy sytuację już od miesiąca"

- Zjawiska, które zachodzą teraz w zimie mają zupełnie inny charakter niż te, które zachodziły w lecie - podkreślił gen. Skulich. - W chwili obecnej ważny jest raczej stan wody i rozlewisk. Jesteśmy w stanie je obserwować i po prostu łatwiej jest monitorować tę sytuację - dodał. - Nasza uwaga w tej chwili skupiona jest na województwie lubuskim, okolicach Gorzowa Wielkopolskiego, ujściu Warty, Noteci i oczywiście województwie zachodniopomorskim. Istotą całego problemu jest to, żeby udrożnić ujścia, aby nie były zamarznięte na tym odcinku, gdzie odpływają do Bałtyku. Stąd też wielka akcja lodołamaczy.

Gen. Skulich tłumaczył, że wysokie poziomy wody spowodowane są w zimie, przeciwnie do lata, topnieniem pokrywy śnieżnej i spływaniem wody do rzek. - Także tym, że w dolnych biegach rzeki są zamarznięte i tworzą się spiętrzenia wody. Nie mamy możliwości zmniejszenia ilości wody, która spływa z topniejącego śniegu, ale mamy wpływ na to, żeby udrożnić jej drogę do Bałtyku - podkreślił.

- Zajmujemy się problemem od początku grudnia. Ogromne pompy już przetransportowaliśmy do Gorzowa, żeby utrzymywać tam poziom wody w taki sposób, żeby nie zatapiała domostw - mówił generał. Dodał, że służby są przygotowane w każdym momencie, kiedy tylko podnosi się poziom wody. - Kiedy jest zamarznięte koryto rzeki, kiedy woda przybiera, później kiedy śnieg topnieje. Każdy z tych momentów wymaga obserwacji. Więc myślę, że do wiosny będziemy musieli się skupiać na tym. W tej zimowej powodzi nasza rola ogranicza się do monitorowania stanu wałów, w dużej części pompowania wody. To wszystko. Główną rolę odgrywają koledzy z zarządu gospodarki wodnej. To na ich plecach spoczywa ciężar organizacji akcji lodołamania.

"Zawsze z pokorą spoglądamy na to, co będzie"

Jakie PSP wyciągnęła wnioski po powodzi z 2010 roku? - Przygotowaliśmy materiał, który zawiera ponad sto punktów, które realizujemy. One są różnej wagi, m.in. systemowe, takie jak możliwość zwracania się o pomoc do wojska przez komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej - mówił gen. Skulich. - Nikt też nie może już w żadnej jednostce powiedzieć, że nie otrzymał środków finansowych, czy ma jakieś zaległości zasadnicze związane z utratą sprzętu czy odbudową zasobów. To zostało naprawione. Ale jednak zawsze z pokorą spoglądamy na to, co będzie - dodał.

A czego w zeszłym roku brakowało? - Sytuacja sprzętowo była zadowalająca, my nigdy nie mieliśmy problemów z niedoborem sprzętu, poza pompami dużej wydajności. Myślę, że główną różnicą między sytuacją z lata, a dzisiejszą jest świadomość wszystkich współpartnerów procesu organizacyjnego. Tak jak kiedyś wszyscy nie mieli świadomość swoich ról, o tyle dzisiaj zupełnie inaczej rozmawiamy. Znamy się personalnie, więc lepiej nawiązujemy kontakty. Pod względem organizacyjnym to przynosi korzyść.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM