Okęcie to nie Siewiernyj... Lotnisko przeprasza za kiepski żart

"Była mgła, ale sobie poszła. Lotnisko Chopina ma na szczęście instrumenty nawigacyjne umożliwiające lądowanie w warunkach złej widzialności...w przeciwieństwie do lotniska Siewiernyj w Smoleńsku..." - taki, w założeniu żartobliwy wpis, pojawił się wczoraj na oficjalnym profilu Lotniska Chopina na Blipie - jednym z internetowych mikroblogów.

Po kilku minutach feralny wpis został usunięty. Jednak zdążyli zauważyć go internauci. Na specjalistycznych forach natychmiast rozpętała się dyskusja.

- Nie chcę tego komentować. Nie ma tego wpisu, nie ma tematu - ucina sprawę rzecznik lotniska Przemysław Przybylski. Jest on jedną z dwóch osób, które mogły zamieścić ten wpis w komunikatorze - Ludziom zdarza się popełnić błąd. Można uznać że to był błąd, ale chwilę później został naprawiony. Cała sytuacja trwała może dwie minuty, więc proponuję abyśmy zamknęli tę sprawę - mówił radiu TOK FM.

Sprawa jednak jest, bo już po kilkunastu minutach od naszego telefonu, pojawił się wpis z przeprosinami :

"Szanowni Państwo. Przepraszamy wszystkich użytkowników Blipa, którzy poczuli się urażeni naszym wpisem na temat lotniska w Smoleńsku. Wpis był niestosowny i dlatego kilka minut po opublikowaniu został usunięty. Rozpowszechnianie wpisu przez innych użytkowników Blip jest niezależne od intencji Lotniska Chopina. My jeszcze raz przepraszamy i chcemy zamknąć tą sprawę".

DOSTĘP PREMIUM