"Nie otrzymaliśmy od Rosjan zapisu rozmów z wieży za karę"

Polska nie otrzymała laboratoryjnego zapisu rozmów z wieży za karę za ujawnienie treści rozmów w kokpicie - powiedział w Radiu ZET Wiesław Jedynak, ekspert Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jak ujawnił Jedynak, takie wyjaśnienie znajduje się w aneksie do raportu MAK.

Polska strona nie dysponuje pełnymi nagraniami rozmów z wieży z 10 kwietnia. Taśmy, które zostały udostępnione stronie polskiej są słabej jakości technicznej. - To nagranie było wykonane dość szybko, sprzętem który nasi koledzy zorganizowali na miejscu, bo pomocy ze strony tamtej nie było zbyt wielkiej, tylko udostępniono magnetofon. Natomiast mieliśmy obiecane, że otrzymamy laboratoryjnie zgraną taśmę - mówił Wiesław Jedynak w rozmowie z Moniką Olejnik.

- Oni natomiast w sześciostronicowym dodatku do raportu wyraźnie powiedzieli, że nie dostaliśmy tego jak gdyby za karę. Jak ja to przeczytałem, to nie mogłem uwierzyć, że można coś takiego napisać - stwierdził ekspert komisji.

- Za to, że opublikowaliśmy zapis z cockpit voice recorder (rejestratora dźwięku - red.), to oni nam nie dają tej transkrypcji. Ja to odebrałem jako swoistą retorsję - dodał. - To jest wyraźnie napisane w tym posłowiu, to jest napisane przez samych Rosjan, w tym sześciostronicowym dodatku do raportu, który jest na samym końcu raportu.

Co ma polska strona?

We wtorek na konferencji polskiej komisji badającej przyczyny wypadku upubliczniono nagrania rozmów kontrolerów jedynie z jednego kanału (było ich w sumie 10, ale nie wszystkie były wykorzystywane w dniu katastrofy). Eksperci zdobyli te nagrania "metodą chałupniczą", przegrywając je osobiście na własne nośniki.

Minister przyznał, że Polska dwukrotnie zwracała się do Rosjan, żeby otrzymać zgodę na nagranie kopii tych rozmów w lepszej jakości. Rosjanie dwukrotnie odmówili. - Gdybyśmy mieli nagranie laboratoryjne, to prawdodpobnie moglibyśmy być już dalej, ale nie dostaliśmy zgody na ponowne nagranie w lepszych warunkach tego zapisu - mówił w czasie konferencji minister MSWiA Jerzy Miller.

Miejsca, które należy odwiedzić: Gdańsk i Sopot na liście New York Timesa

DOSTĘP PREMIUM