Sposób na gapowiczów - Krajowy Rejestr Długów

Jedziesz bez biletu i nie płacisz mandatów? Możesz trafić do Krajowego Rejestru Długów. Taki sposób na opornych gapowiczów znalazł organizator komunikacji w aglomeracji katowickiej - KZK GOP.

Na listę Krajowego Rejestru Długów trafią wszyscy, którzy będą zalegać z zapłatą mandatu powyżej 200 złotych.

- Tak naprawdę wystarczy jeden mandat. Bo jeżeli równocześnie autobus musiał podjechał pod komendę policji, bądź pasażer spowodował nieuzasadnione zatrzymanie pojazdu, mandat wynosi 260 złotych - mówi Anna Koteras, rzeczniczka organizatora komunikacji w regionie.

Co miesiąc kontrolerzy KZK GOP łapią około osiemnastu tysięcy gapowiczów. Tylko połowa płaci mandaty. - Zdarza mi się, że w ciągu jednego tygodnia łapię po 2 razy te same osoby. Oni bardziej mnie już znają, mówią mi "to znowu pan" - opowiada TOK FM jeden z kontrolerów Tomasz Musioł.

Wpisanie do KRD oznacza kłopoty z załatwieniem kredytu, zakupami na raty czy kupieniem komórki. - Czy to nie za surowa kara? - pytamy pasażerów. - Urząd Skarbowy potrąca przecież należności, a ta kwota nie jest adekwatna żeby wpisać. Niemniej jednak jest to dług - uważa mieszkanka Śląska. - Jak ktoś jeździ bez biletu to powinien ponieść karę - mówi czekający na autobus mężczyzna.

- Jeśli sporadycznie ktoś nie zapłaci, to nie powinien być wpisany. Ale cwaniacy, którzy są nagminnymi gapowiczami - takich to powinno się wpisywać do Rejestru - uważa stojący na przystanku pasażer.

Według KZK GOP praktyka z innych polskich miast wskazuje, że gapowicze boją się rejestru i ściągalność mandatów jest większa.

DOSTĘP PREMIUM