Poniżanie i znęcanie się - efekty kontroli w szpitalu psychiatrycznym

Nielegalne zatrudnienie, zaniedbania i znęcanie się nad pacjentami - to podsumowanie kontroli marszałka województwa pomorskiego w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim. O horrorze w tej placówce pisaliśmy już miesiąc temu.

- Kontrolerzy z Urzędu Marszałkowskiego stwierdzili, że mogło dochodzić do popełnienia czynów zabronionych, określonych w kodeksie karnym - mówi w rozmowie z TOK FM rzeczniczka marszałka Małgorzata Pisarewicz. - W tym między innymi do znęcania się fizycznego i psychicznego i narażanie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W pokontrolnych dokumentach jest mowa o: kopaniu, zastraszaniu, zmniejszaniu racji żywnościowych i zjadaniu żywności należącej do pacjenta. Dręczenie i poniżanie polegało np. na usypywaniu tzw. ścieżek z cukru pudru i detergentów pacjentowi uzależnionemu od narkotyków, zmuszanie do chodzenia na zajęcia szkolne w bieliźnie na głowie, czy wyprowadzanie pacjentów boso na mróz. Personel odbierał pacjentom przebywającym w izolacji materace i zmuszał ich do wielogodzinnego stania na korytarzach w pozycji "na baczność".

- Kontrola wykazała też szereg nieprawidłowości formalnych: zarówno ordynator jak i pielęgniarz oddziałowy byli zatrudnieni bez konkursu - tłumaczy Pisarewicz. - To znaczy, że przez niemal dwa lata zatrudnieni byli nielegalnie. Stwierdzono też że pielęgniarz oddziałowy w Oddziale XXIII nie spełniał wymogów kwalifikacyjnych przewidzianych w rozporządzeniach Ministra Zdrowia. - Dyrektor placówki sprawował niewystarczający nadzór nad szpitalem, lekceważył niepokojące sygnały i tolerował istniejące nieprawidłowości - dodaje rzeczniczka.

Efekty kontroli urzędników zostaną przekazane prokuraturze.

DOSTĘP PREMIUM