Gdańsk: unijne pieniądze dla ratowników WOPR

Plaże w Trójmieście i okolicach będą bezpieczniejsze - pomorski oddział Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego dostał prawie 1,5 mln złotych z funduszy unijnych. Do tego dołoży prawie pół mln zł jako wymagane w projekcie środki własne. Pieniądze pójdą na zakup sprzętu, który umożliwi skuteczniejsze ratowanie życia.

- To będą skutery, łodzie motorowe, łodzie wiosłowe - cieszy się szef pomorskiego WOPR Marek Koperski. - Także sprzęt podstawowego wyposażenia, apteczki czy defibrylator, w sumie około 150 sztuk. Do tej pory dostawaliśmy jeden skuter czy łódkę raz na jakiś czas - dodaje Koperski. - Środki, które teraz otrzymujemy to, można powiedzieć, dwa lata pracy zarządu głównego. W ramach dofinansowania przeprowadzone zostaną także szkolenia dla ratowników.

- Ratownicy z Polski, są daleko w tyle jeśli porównamy to czym dysponują z sytuacją ich kolegów na zachodzie. Chociażby patrząc na Danię, gdzie ratownik dostaje na plaży samochód, motorówkę, deskę do pływania, bazę i komputer - wylicza szef pomorskich ratowników. - A u nas na kąpielisku stoi ratownik ze starą łódką, bojką i niesamowitą postawą własną i siłą witalną. Ale dzięki działaniu tych naszych herosów możemy pochwalić się wysokim poziomem bezpieczeństwa na strzeżonych plażach - dodaje.

- Nowy sprzęt jest nam bardzo potrzebny - mówi Koperski. - Zawsze powtarzam każdemu wójtowi czy burmistrzowi, że tam gdzie będzie bezpiecznie przyjedzie matka z dzieckiem, a tam gdzie nie będzie widać ratownika to trudno oczekiwać, ze ktoś przyjedzie i będzie bezpiecznie wypoczywał.

DOSTĘP PREMIUM