Rząd nie zdąży zmienić OFE do 1 kwietnia. Realny termin? Nawet czerwiec

PRZEGLĄD PRASY. "Dziennik" pisze, że sypie się rządowy plan zmian w systemie emerytalnym od 1 kwietnia. Politycy PO przyznają, że realniejsza data to 1 maja, a nawet 1 czerwca. Każdy miesiąc opóźnienia zwiększa groźbę przekroczenia progu 55 procent długu publicznego do PKB na koniec roku - ostrzega gazeta.

Choć tempo prac jest szybkie, a terminy są bardzo napięte, wprowadzenie zmian w OFE 1 kwietnia jest mało realne - uważa dziennik. Ustawa powstała 20 dni temu, a teraz znajduje się w konsultacjach, które zakończą się 24 lutego. Jeśli nie będzie opóźnień, rząd przyjmie projekt 1 marca i wtedy trafi on do Sejmu. Aby ustawa weszła w życie 1 kwietnia, w ciągu miesiąca muszą ją przyjąć Sejm, Senat i podpisać prezydent.

Takie ekspresowe tempo, nie dość że spowoduje błędy w ustawie, to jeszcze da przeciwnikom zmian argumenty, by zaskarżyć ją do Trybunału Konstytucyjnego. A ten w swoich orzeczeniach wielokrotnie zwracał uwagę, że poważne zmiany legislacyjne muszą być poprzedzone odpowiednim vacatio legis.

"Dziennik" pisze, że posłowie nad ustawą pracować będą od 2 marca. Nawet jeśli obie izby parlamentu przegłosują ustawę bez większych zmian i dokument trafi do prezydenta w ciągu kilku tygodni, głowa państwa ma trzy tygodnie na podjęcie decyzji. Dlatego realny termin wejścia w życie to 1 maja lub 1 czerwca.

Więcej w dzisiejszym wydaniu gazety.

"Nie ma ryzyka" skierowania ustawy do TK? Prezydent będzie twardo wspierał stanowisko rządu >>>

DOSTĘP PREMIUM