Szkolny autobus na 40 osób wiózł ponad 80 dzieci

Policjanci zatrzymali szkolny autobus do rutynowej kontroli. Mocno zdziwili się, gdy w przeznaczonym do przewożenia około 40 dzieci pojeździe naliczyli ich ponad 80. Jeszcze bardziej zdumieli się, gdy sprawdzili stan techniczny szkolnego wozu.

Ze skorodowanego autobusu wyciekał olej. Rdza zaatakowała zarówno podwozie, jak i nadwozie pojazdu. Autokar nie posiadał też oznaczeń wyjść awaryjnych. A gdyby zaszła konieczność ewakuacji, przez drzwi musiałoby przecisnąć się nie dozwolone ok. 40 młodych osób, ale ponad 80. Funkcjonariusze ukarali kierowcę mandatem w wysokości 500 złotych. Zatrzymali też dowód rejestracyjny pojazdu.

- Teraz autobus musi zostać naprawiony, przejść badanie techniczne i dopiero wtedy dokument będzie zwrócony. Inspektor mógł jedynie takie konsekwencje wyciągnąć i to zrobił - powiedział TVN24 rzecznik prasowy Inspektoratu Transportu Ruchu Drogowego, Alvin Gajadhur.

Inspektorzy Transportu Ruchu Drogowego z Krakowa przeprowadzili tego samego dnia kontrolę 9. busów w okolicach Nowego Targu. W 3 przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne, a podczas czwartej kontroli okazało się, że w busach, które jeździły na liniach regularnych, było przewożonych zbyt dużo pasażerów. Rzecznik Gajadhur zapewnił, że Inspektorat sprawdzi przewoźnika, do którego należał autobus. - Jeżeli będą kolejne naruszenia, możemy przeprowadzić kontrole w firmie transportowej. Wtedy kary są już dużo wyższe, bo kara podczas kontroli w firmie może wynieść nawet 30 tys. zł. W skrajnych przypadkach może nawet stracić licencję - zapowiedział w TVN24 Gajadhur.

DOSTĘP PREMIUM