TVP nie pokaże polskiej prezydencji? MSZ zwleka z umową

- Telewizja Polska i Polskie Radio miały zająć się medialną obsługą polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Odwleka się jednak podpisanie umowy w tej sprawie - donosi miesięcznik ?Press?.

Za pięć miesięcy Polska na pół roku obejmie przewodnictwo w Unii. W ramach gigantycznego przedsięwzięcia medialnego do obsłużenia będzie 25 dużych imprez w kilku miastach. Chodzi o produkcję sygnału (obrazu i dźwięku), z którego będą mogły korzystać zarówno media polskie, jak i zagraniczne. - Jeśli mamy się tym zająć, już powinniśmy zacząć przygotowania. Zostało bardzo mało czasu - mówi miesięcznikowi "Press" pracownik TVP.

Trudne negocjacje bez podpisu MSZ

Tymczasem od kilku miesięcy trwają negocjacje z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Umowa, która miała być podpisana w miniony czwartek, zakładała, że media publiczne produkowałyby sygnał i udostępniały go wszystkim chętnym odbiorcom, także międzynarodowym. Ministerstwo miało zaś pokryć koszty wynajęcia lokali i zorganizować centra prasowe.

Na uroczystą chwilę podpisania umowy czekali prezesi Polskiego Radia i TVP. Czekali i nie doczekali się na Mikołaja Dowgielewicza, sekretarz stanu ds. europejskich MSZ i pełnomocnika ds. polskiej prezydencji - informuje "Press".

Andrzej Siwek, p.o. rzecznik prasowy TVP zapewnia, że rozmowy wciąż trwają, bo pewne szczegóły umowy budzą jeszcze wątpliwości. Jakie szczegóły i kto tych wątpliwości wobec gotowej umowy nabrał? - Bez komentarza - ucina Siwek. Zapewnia jednak, że podpisanie umowy jedynie przełożono. - Dojdzie do niego w najbliższym możliwym terminie - mówi. To znaczy kiedy? - Nie wiadomo.

Zdobywcy Oscarów [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM