Niepełnosprawni uczniowie wjadą na buspasy w Warszawie

Udało się - po interwencji TOK FM - stołeczni urzędnicy postanowili zmienić przepisy. Dzięki temu pojazdy dowożące niepełnosprawnych uczniów do szkół będą mogły jeździć buspasami. Sukces jest tym większy, że Warszawa będzie jednym z pierwszych miast Europy, które wprowadzi takie rozwiązanie.

Pierwsze transporty do szkół dla dzieci niepełnosprawnych pojadą już latem - po nowych buspasach na ulicach Radzymińskiej i Górczewskiej. Na pozostałe buspasy, jak zapewniła nas Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza, wjadą od września. - To będzie piętnaście busów stanowiących specjalistyczny transport dla niepełnosprawnych. Plus dodatkowe przewozy dzieci niepełnosprawne - z tymi przewoźnikami umowy podpiszą dzielnice - tłumaczy.

TOK FM zajął się sprawą w styczniu. Do redakcji zgłosiła się wtedy Dorota Credo, wychowująca niepełnosprawnego syna.

Jej syn i inne dzieci uczące się w szkołach specjalnych wyjątkowo trudno znoszą warunki długiej podróży. Każde wydłużenie czasu podróży oznacza nerwy. Część niepełnosprawnych uczniów cierpi na nadwrażliwość i boi się na przykład głośnych samochodów, krzyków. Inni źle znoszą długotrwałe przypięcie pasami do fotela samochodu. - Są zmęczone i rozkojarzone. Dlatego pierwsze pół godziny lekcji jest stracone.. Dzieciaki muszą się uspokoić i odpocząć. W zimie stanie w korkach dodatkowo pogarsza sprawę - mówiła Credo. Dodała, że do tej pory miasto było głuche na sugestie i prośby jej i innych rodziców niepełnosprawnych uczniów.

Potrzeba trochę cierpliwości

Po interwencji TOK FM Andrzej Skwarek, z Zarządu Transportu Miejskiego, zapowiedział utworzenie nowego katalogu pojazdów uprzywilejowanych, który mógłby pomóc w znalezieniu rozwiązania. Urzędnicy bali się, że jeśli źle zredagują przepisy, na buspasy będą wjeżdżać nie ci co potrzebują, a szukający skrótu spryciarze.

Nowe buspasy, które mają powstać w tym roku mają od razu być otwarte dla pojazdów przewożących niepełnosprawnych uczniów.

Dlaczego dłużej trzeba czekać na rozwiązania dotyczące istniejących już buspasów? - Sprawa jest trudniejsza - przyznaje Agnieszka Kłąb. Trzeba zmienić ustaloną wcześniej organizację ruchu, przygotować zarządzenia, sprawdzić przepisy. Do tego urzędnicy będą musieli stworzyć odpowiednie oznaczenie dla takich pojazdów. Wszystkie te działania nie powinny trwać jednak dłużej niż do września. Do tego czasu urzędy dzielnic będą miały także obowiązek podpisać umowy z przewoźnikami, którzy dowiozą niepełnosprawne dzieci do szkół.

Rodzice odwożący dzieci samemu na buspas nie wjadą. Ale będą dalej mogli liczyć na ryczałt za paliwo od miasta lub zwrot kosztów dowozu taksówką.

Nowe buspasy w centrum Warszawy Przejazd krótszy o 13 minut>>

DOSTĘP PREMIUM