Zlikwidują sto połączeń kolejowych? "Absolutna klęska"

Spór śląskich Przewozów Regionalnych z Urzędem Marszałkowskim kosztem pasażerów. Marszałek obiecał, że znajdą się środki w budżecie województwa na dodatkowe żądania kolei. Chodzi o 50 milionów złotych, PKP Przewozy Regionalne chcą zlikwidować ponad 100 połączeń.

PKP Przewozy Regionalne ogłosiły likwidację ponad 100 połączeń kolejowych (64 funkcjonujących w zimowym rozkładzie jazdy, 50 zostało zawieszonych wcześniej) i ograniczenia w kursowaniu kilkunastu innych pociągów w województwie śląskim tłumacząc to złą sytuacją finansową spółki. Marszałek województwa śląskiego, który do tej pory deklarował, że nie ma dodatkowych 50 milionów złotych na żądania kolei, teraz obiecał, że znajdzie się część z tych pieniędzy w budżecie województwa na przedłużenie z Przewozami Regionalnymi umowy na kolejne 6 miesięcy.

"Absolutna klęska"

Bolesne zmiany w rozkładzie jazdy mają wejść w życie w przyszły wtorek. Ekspert od kolei Krzysztof Kuś ocenia, że na takich cięciach pasażerowie mocno ucierpią. - Brak możliwości dojazdu pociągiem do Wisły jest absolutnie rzeczą skandaliczną. Wycinanie całych linii Rybnik - Pszczyna, Bytom - Gliwice, wycinanie połączeń między Gliwicami, a Częstochową są rzeczami, które wołają o pomstę do nieba. To absolutna klęska - mówi Krzysztof Kuś, ekspert i dziennikarz z branży kolejowej. Dla utrzymania tych połączeń kolejowa firma chce otrzymać około 160-ciu milionów złotych, czyli o 50 milionów więcej niż chciał dać marszałek województwa w ramach podpisanej trzy lata temu umowy. Prezes spółki Przewozy Regionalne mówi jasno: nie mamy pieniędzy.

- Ja jestem tylko szefem spółki, która jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Nie jesteśmy w stanie finansować przewozów o charakterze służby publicznej, bo nie mamy na to środków - tłumaczy TOK FM Małgorzata Kuczewska-Łaska.

Pieniądze się znajdą?

Co ciekawe: pani prezes wielkie cięcia w rozkładzie jazdy ogłosiła jeszcze przed spotkaniem z marszałkiem województwa. Marszałek Adam Matusiewicz zaledwie 2 godziny później ogłosił, że pieniądze się jednak znajdą, ale zgodę musi wyrazić jeszcze zarząd województwa. W piątek. Do tego czasu nie wiadomo, jak od wtorku będą kursować pociągi. Pasażerom pozostaje wróżenie z fusów.

Adam Matusiewicz zapowiada przeprowadzenie audytu kosztów śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych. W czerwcu ma rozpocząć działalność nowa spółka "Koleje Śląskie", która ma przejąć część połączeń z istniejącego teraz rozkładu jazdy. Ma być podobno, zdaniem marszałka, taniej.

DOSTĘP PREMIUM