Urzędnicy chcą zamienić przychodnię dla biura dla siebie

Urzędnicy starostwa powiatowego w Poznaniu chcą zlikwidować zespół poradni specjalistycznych przy ul. Słowackiego. Budynek przychodni zamienią na swoje biura. Starostwo tłumaczy, że pacjenci będą mogli znaleźć pomoc w innych poradniach.

Przychodnia przy ul. Słowackiego działa od ponad 60 lat. Z jej usług korzystają tysiące osób, bo pod ręką mają niemal wszystkich specjalistów, w jednym miejscu mogą też zrobić wszystkiego badania, w tym laboratoryjne. - Od kilku lat leczę się tutaj na tarczycę i widzę efekty. Czuję się lepiej, wyniki też się poprawiły - mówi jedna z pacjentek. - Ciężko znaleźć, nawet w takim mieście jak Poznań, zespół poradni, w którym jest radiodiagnostyka, ultrasonografia, laboratorium. Czyli to wszystko, co każdemu lekarzowi do kompleksowej terapii jest potrzebne. Tutaj to wszystko jest - dodaje jeden z lekarzy.

Leczą się tu chorzy nie tylko z Poznania, ale całej Wielkopolski i województwa lubuskiego. - Wystarczy zapytać kogoś w Pile czy Zielonej Górze, gdzie leczyła się jego mama. A zobaczycie, że odpowie: w Wojewódzkiej Przychodni Specjalistycznej w Poznaniu - reporterowi mówi TOK FM dr Mirosław Moskalewicz.

Niestety właściciel budynku, w którym mieszczą się poradnie, czyli powiat poznański ma inne plany. Potrzebuje pomieszczeń na biura dla urzędników, bo jak tłumaczy przybywa mu obowiązków, a zatem i ludzi do pracy. Dlatego starosta chce przekształcić budynek poradni na biurowiec.

- Musimy powiększać nasze pomieszczenia, a niektóre łączyć z innymi instytucjami. Stąd mając do dyspozycji budynek, położony w dosyć dobrym miejscu, nielogiczne byłoby, wynajmowanie pomieszczenia na zewnątrz miasta - wyjaśnia Mieczysław Ferenc z zarządu powiatu poznańskiego. I dodaje, że po likwidacji zespołu poradni na Słowackiego pacjenci będą jeszcze mieli do dyspozycji szpital powiatowy w Puszczykowie. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nie wszyscy. - Oczywiście dla niektórych może być to dokuczliwe, ale przecież po drodze mają w Poznaniu inne ośrodki zdrowia - powiedział Ferenc.

To nie takie proste

Ale dla wielu skorzystanie z takiej rady nie będzie łatwe. - Cztery miesiące szukałem w Poznaniu hematologa na NFZ. Nigdzie nie chcieli mnie przyjąć, bo nigdy jeszcze nie leżałam w szpitalu. Tylko tutaj na Słowackiego przyjęli mnie bez problemu. Kiedy to miejsce zlikwidują to nie wiem już będę się leczyć - opowiada młoda kobieta, pacjentka przychodni.

Zamknięcia placówki nie wyobrażają sobie starsi ludzie, którzy korzystają tutaj z pomocy specjalistów. - Jak mogą to zamknąć, przecież tyle osób jest poważnie chorych, leczymy się tutaj na tarczycę, to jedyne takie miejsce, w którym możemy się leczyć u różnych specjalistów - żali się 80-letnia pacjentka, która czeka na wizytę w poradni endokrynologicznej.

W przychodni miesięcznie leczy się ok. 20 tysięcy osób.

DOSTĘP PREMIUM