Japońscy kolejarze uczyli się strajkować od górników z Wujka

Ponad 4 tysiące związkowców z Japonii odwiedziło już katowicką kopalnię Wujek.- Pytają o to, jak działają związki i jak się organizuje strajki, które są dla nich pojęciem egzotycznym- mówi Stanisław Płatek, jeden z przywódców strajku w kopalni Wujek w 1981 r.

Działacze Związku Zawodowego Pracowników Kolei Wschodniej Japonii przyjeżdżają do Polski za własne pieniądze.- Nie są to delegacje. Japończycy odwiedzają nas w ramach urlopu - tłumaczy Krzysztof Pluszczyk, opiekun Izby Pamięci KWK Wujek. Ostatni raz byli jesienią zeszłego roku. W programie ich wizyt w Polsce oprócz kopalni Wujek jest zawsze Oświęcim i Kraków.

Japońscy związkowcy są bardzo skrupulatni i dokładni. Każde spotkanie rejestrują kamerami, a później wydają gazetki informacyjne dla swoich kolegów. Zdarzyło się już tak, że poprawiali przewodników po muzeum. - Za pierwszym razem powiedziałem, że 23 czołgi pacyfikowały kopalnię, a za drugim powiedziałem, że 22. Jeden z Japończyków zwrócił mi od razu uwagę na nieścisłość - śmieje się Pluszczyk.

Dla japońskich związkowców niektóre informacje były nie do pojęcia. - To są lewicujące związki, a myśmy uciekali od socjalizmu. Oni nie mogli tego zrozumieć - tłumaczy Płatek.

Strajk japońskich kolejarzy też nie wyglądał tak jak Polsce. Załoga nie opuściła stanowisk. Pracowała, ale wolniej. Najczęstszą formą protestu jest manifestacja, ale organizowana tylko w dni wolne od pracy.

5 lat temu odbył się pierwszy strajk japońskich kolejarzy w proteście przeciwko ukaraniu pracowników za katastrofę, która nie wydarzyła się z powodu błędu ludzkiego, a wadliwego systemu komputerowego. - Sprzeciwiali się też angażowaniu członków związku w przewożenie materiałów nuklearnych do japońskich elektrowni atomowych. Japoński rząd potraktował ich jak przeciwników politycznych i wytoczył procesy. Działacze zostali uniewinnieni, ale niektórzy z nich spędzili kilka miesięcy w areszcie - opowiada Płatek.

Krzysztof Pluszczyk chce zaprosić japońskich związkowców na tegoroczne obchody 30. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek. - Japończycy przekazali na budowę pomnika ofiar Wujka znaczną sumę-informuje Pluszczyk. Na razie jednak przesłał im wyrazy współczucia i solidarności w związku z ostatnią tragedią w ich kraju. - Trzęsienia ziemi i tsunami były na terenie działania Związku Zawodowego Pracowników Kolei Wschodniej- dodaje Pluszczyk.

Związek Zawodowy Pracowników Kolei Wschodniej Japonii (East Japan Railway Workers' Union - JREU) powstał w 1987r. po prywatyzacji państwowych kolei.

DOSTĘP PREMIUM