Poznański ZUS ostrzega: oszuści podszywają się pod naszych pracowników

Na poznańskich Jeżycach i Grunwaldzie grasują osoby podszywająca się pod pracowników ZUS-u. Odwiedzają mieszkania - przede wszystkim starszych osób i nakłaniają do podpisywania ponoć ważnych dla ubezpieczeń społecznych dokumentów.

Do ZUS-u dotarło kilkadziesiąt takich sygnałów. - O sprawie poinformowali nas nasi klienci. Na szczęście żaden z nich nie wpuścił oszustów do domu. I bardzo dobrze, bo my w ten sposób nie pracujemy - mówi TOK FM Marlena Nowicka rzeczniczka I oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu i przypomina: - Są dwie formy kontaktu naszych pracowników z klientami. Pierwszy to listowny. Drugi to na miejscu w naszym budynku. Odwiedziny w miejscu zamieszkania zdarzają się tylko wtedy, gdy osoba obchodzi setne urodziny. Ale to chyba zrozumiałe, że nie zdarza się to znienacka.

Czemu mogą służyć wizyty fałszywych pracowników ZUS-u? - Możemy tylko spekulować, bo żaden z naszych klientów nie prowadził z nimi rozmów. Ale nakłonienie do złożenia podpisu, może mieć wiele celów: wyłudzenie informacji o wysokości świadczenia, czy o jego terminie płatności. To może dotyczyć wszystkiego - nie musi nawet wiązać się z tematyką ZUS-u, ale np. stanu majątkowego odwiedzanych osób - zastanawia się Marlena Nowicka i apeluje: - Prosimy wszystkich, którzy mieli takie podejrzane wizyty o zgłaszanie sprawy nie tylko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, ale też policji. To pomoże ustrzec innych przed popełnieniem błędu i podpisaniem dokumentów dla oszustów.

DOSTĘP PREMIUM