Górnicze związki nie pokryły szkód po zadymie w Katowicach

Górnicze związki zawodowe nie pokryły jeszcze szkód, które po ostatniej manifestacji w Katowicach jej uczestnicy wyrządzili w Katowickim Holdingu Węglowym.

Po zakończeniu protestu górnicy powybijali szyby w siedzibie KHW, zniszczyli szyld. Doszło też do szarpaniny z jednym z fotoreporterów - uczestnicy zadymy zniszczyli mu sprzęt.

Katowicki Holding Węglowy złożył doniesienie do prokuratury. Zamierza też starać się drogą sądową o wyrównanie szkód. Straty szefowie firmy wycenili na 65 tysięcy złotych.

Związki tłumaczą, że Holding nie zwrócił się do nich oficjalnie o odszkodowanie. Wiceszef Związku Zawodowego Górników Wacław Czerkawski zaznaczył, że do rozróby doszło już po zakończeniu manifestacji i gdyby miał obiecać cokolwiek, byłoby to z jego strony nadużycie. Pytany o fotoreportera Czerkawski powiedział, że "niepotrzebnie tam wlazł", choć być może można by zrobić jak się wyraził "ściepkę" na nową lampę.

Rekompensatę za zniszczony sprzęt Maciejowi Jarzębińskiemu z Agencji Forum oferuje natomiast Sierpień '80. Według lidera związku Bogusława Ziętka, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i jest nią "zażenowany". - Jesteśmy w stałym kontakcie z poszkodowanym - zapewnia Ziętek.

Ziętek odcina się też od słów, które prawdopodobnie zapoczątkowały rozróbę. Chodzi o wypowiedź szefa ZZG, który publicznie obwinił media o przyczynienie się do konfliktu związkowców z rządem. - Media grają razem z politykami. To oni są winni temu, że społeczeństwo jest ogłupiałe - krzyczał 18 marca Andrzej Chwiluk. Chwilę po tym doszło do napaści na Jarzębińskiego. Został zepchnięty ze schodów, potem górnicy wyrwali z jego aparatu lampę błyskową i zaczęli ją deptać. Chcieli wyrwać aparat.

- Czekam. Na razie jeszcze nie otrzymałem rekompensaty, choć rzeczywiście są deklaracje z Sierpnia, że dostanę pieniądze. Jestem dobrej myśli - mówi TOK FM Jarzębiński.

Podobnie jak ZZG, tak i Siepień '80 nie zamierza na razie płacić za wybite szyby KHW. Według jego przedstawicieli, nikt w tej sprawie do związku się nie zwrócił, a szkody są zawyżone.

DOSTĘP PREMIUM