Katowicki Spodek odetchnie. Rusza demontaż 35 ton azbestowej elewacji [WIDEO]

To już ostatnie chwile, kiedy można jeszcze zobaczyć oryginalną elewację Spodka. Robotnicy wznoszą właśnie dookoła budowli około 8 tysięcy metrów kwadratowych rusztowań, które niebawem zasłoni zabezpieczająca siatka. Remont najsłynniejszego katowickiego obiektu wchodzi właśnie w najbardziej widowiskową fazę. Stare azbestowe płytki zostaną ściągnięte i wymienione na łuski aluminiowe.

Prace będą nadzorować naukowcy. Chodzi przecież o azbest. Pracownicy Uniwersytetu Śląskiego mają dokonywać niezbędnych pomiarów. Jak zapewnia szef katowickiego oddziału Mostostalu, głównego wykonawcy prac, Julian Kiełbasa - nie ma się czego obawiać. Zostaną zachowane wszelkie procedury bezpieczeństwa. Łuski będą od razu pakowane do worków foliowych.

Katowicki spodek odetchnie. Rusza demontaż 35 ton azbestowej elewacji!!!

- Łuski będą w miejscu demontażu pakowane w worki foliowe i transportowane pomostami na rusztowanie na wyznaczone miejsce i stamtąd na dół, na wyznaczone składowisko. Następnie zostaną wywiezione na składowisko do Knurowa - mówi TOK FM Julian Kiełbasa.

Spodek odetchnie, bo azbestowe łuski ważą 35 ton. Nowa elewacja będzie znacznie lżejsza. - W tej chwili ta warstwa waży 45 kilogramów na metr kwadratowy, a po wykonaniu nowej elewacji będzie o połowę mniej. To było warunkiem odciążenia konstrukcji Spodka, która obecnie jest przeciążona - podkreśla kierownik budowy Antoni Kafar.

Efekty prac zobaczymy we wrześniu, chociaż... nowe aluminiowe poszycie Spodka do starego ma być łudząco podobne. Potem zostanie już w zasadzie tylko kosmetyka. Dookoła Spodka mają krążyć kolorowe światła, tak jakby Spodek właśnie odlatywał. Ale nie odleci - ciążyć na nim ma wciąż będzie wielki azbestowy dach.

Three Mile Island 32 lata później: historia największej awarii atomowej w USA [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM