BORowiec, który uderzył dyplomatę zrezygnował ze służby

Funkcjonariusz BOR, który podczas awantury w bazie Bagram w Afganistanie uderzył polskiego dyplomatę odszedł ze służby. Odznakę złożył zaraz po powrocie do kraju. - Uniósł się honorem, nie chciał, żeby cała sprawa odbiła się na "firmie" - komentują borowcy.

Podczas sprzeczki po libacji alkoholowej major Biura Ochrony Rządu uderzył pracownika MSZ. Ten wezwał na pomoc Żandarmerię Wojskową.

Doszło do szarpaniny także z żołnierzami. Po zatrzymaniu funkcjonariusz BOR odmówił poddania się badaniu alkomatem. Sprawą już zajmuje się prokuratura.

Po otrzymaniu informacji o incydencie szef BOR polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Majorowi groziło wydalenie ze służby. Na spotkaniu z gen. Marianem Janickim złożył rezygnację.

DOSTĘP PREMIUM