Ile egzaminatorzy dostaną za maturę? 20-30 zł za jedną pracę

- Wynagrodzenia mogą się różnić. Ich wysokość zależy bowiem od tego ile nauczyciel-egzaminator zarabia, ale także od przedmiotu jaki sprawdza - wyjaśnia rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej, Grzegorz Żurawski. I tak na przykład, zgodnie z rozporządzeniem MEN, stawki za ocenianie prac z języka polskiego są o kilka złotych wyższe niż z matematyki.

Ile ostatecznie egzaminatorzy mogą na sprawdzaniu matur zarobić? W Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie na jednego oceniającego prace z polskiego przypada mniej więcej od 40 do 50 arkuszy. A to oznacza, że każdy sprawdzający dostanie 1200-1500 złotych. - To jest oczywiście średnia - podkreśla dyrektorka warszawskiej OKE Anna Frenkiel. - Egzaminatorzy pracują w różnym tempie - jeden wolniej, drugi szybciej. Jeden nie ma żadnych wątpliwość, inny konsultuje się z kolegami czy przewodniczącym komisji - dodaje.

Zanim jednak matury trafią do egzaminatorów, Centralna Komisja Egzaminacyjna musi wypracować model ich oceniania. A powstaje on w wyniku wspólnych ustaleń tzw. koordynatorów i autorytetów naukowych z danego przedmiotu. - Pracują oni na dopiero co napisanych pracach, które zostały zebrane z niektórych szkół w kraju - tłumaczy Frenkiel. - I ten żywy materiał służy do stworzenia modelu oceniania.

Gdy ten etap zostanie zakończony, koordynatorzy rozjeżdżają się po całej Polsce do swoich komisji. Tam materiały zatwierdzone przez CKE zostają powielone, a następnie rozdane przewodniczącym i egzaminatorom na szkoleniach. Wszystko po to, aby ułatwić im późniejszą prace przy sprawdzaniu matur.

Dziewięć dni na polski

W całym kraju sprawdzanie matur rozpocznie się w tym samym terminie. - Na język polski mamy przewidziane trzy przedłużone weekendy czyli piątek, sobotę i niedzielę - łącznie 9 dni - wylicza dyrektorka warszawskiej OKE. - Jeśli egzaminatorzy skończą wcześniej będziemy bardzo zadowoleni, jeśli zaś zabraknie im czasu to nikt absolutnie nie będzie ich pospieszał, bo ma być to zrobione rzetelnie - podkreśla.

Później karty odpowiedzi z punktacją trafiają do komisji okręgowych, gdzie dane zostaną wczytane i zweryfikowane. Jeśli wszystko będzie jak należy, pozostaje jedynie wydrukowanie świadectw.

Zupełnie inaczej wygląda za to kwestia matur ustnych. Egzaminy te organizowane są przez szkoły, które same decydują o terminie ich przeprowadzenia. CKE wymaga jedynie, aby odbyły się do 27 maja. Jeśli chodzi zaś o nauczycieli zasiadający w komisjach egzaminacyjnych, to robią oni to w ramach godzin pracy i nie dostają za to dodatkowego wynagrodzenia. - Chyba że przekroczą swoje pensum - tłumaczy rzecznik MEN. - W takim przypadku należą im się za tą pracę nadgodziny, wyliczane zgodnie z obowiązującą danego nauczyciela stawką.

Maturzyści 2011 [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM