Matka wywiesiła ogłoszenie: Oddam dziecko w dobre ręce

24-letnia mieszkanka Słupska chce oddać swojego 9-miesięcznego synka, bo ?nie ma za co żyć?, napisała w ogłoszeniach. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie twierdzi, że kobiecie nie przysługuje stała pomoc finansowa. Ma przyznane alimenty, choć ich nie dostaje.

Pani Monice przysługują pieniądze od ojca dziecka, ale w rzeczywistości dostaje je tylko wtedy gdy uda się je odzyskać komornikowi. Ojciec nie chce dobrowolnie płacić. Pani Monika rozwiesiła więc na ulicach Słupska ogłoszenie z numerem telefonu. "Oddam dziewięciomiesięcznego Oliwiera w dobre ręce".

Kobieta przekonuje, że nie chce stracić kontaktu z dzieckiem, ale nie jest w stanie zapewnić mu choćby wyżywienia. Nie dostaje alimementów, a jedynie 68 złotych dodatku rodzinnego. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku Elżbieta Jacniacka twierdziła, że kobieta objęta jest jedynie pomocą pedagogiczną, bo na tyle pozwalają przepisy. Jednak teraz, decyzją MOPR, kobieta ma dostać 500 zł. Komornik przygotował też 800 zł alimentów. 24-letnia mieszkanka Słupska mówi, że od chwili gdy rozwiesiła ogłoszenie pomagają jej obcy ludzie.

DOSTĘP PREMIUM