"Matka zadzwoniła. Powiedziała, że stoi pod oknem". Okno życia w Poznaniu

Pierwsze w Poznaniu dziecko zostawione w oknie życia. Nowonarodzony chłopczyk, którego matka nie mogła przyjąć i wychować trafił do okna życia, przy domu dziecka na poznańskim Grunwaldzie. Niemowlę jest zdrowe, aktualnie jest pod obserwacją szpitalnych lekarzy.

3-kilogramowy chłopiec urodził się w domu. Jego matka, nie mogła zaopiekować się dzieckiem, dlatego przyniosła go do okna życia, które od 2 lat działa przy Domu Dziecka 1 na ul. Swoboda w Poznaniu. - Matka zadzwoniła do nas, powiedziała, że stoi pod oknem życia i chce zostawić tam swoje dziecko - opowiada TOK FM Elżbieta Chełkowska, dyrektorka placówki. - Zeszłam na dół i próbowałam ją przekonać, by może jednak przemyślała swoją decyzję. Ona jednak była pewna, że chce tutaj zostawić dziecko. Przekazała mi chłopczyka zawiniętego w kocyk i odeszła opowiada Chełkowka.

Dyrektorka zaznacza jednak, że kobieta była zdenerwowana, w nienajlepszym stanie psychicznym. - Bardzo mocno płakała, w kocyku, w którym przyniosła dziecko zostawiła medalik. Widać było, że przeżywa rozstanie z maluszkiem.

Zgodnie z procedurami o pozostawieniu noworodka w oknie życia Dom Dziecka powiadomił policję. Maluch w kilkanaście minut później został odwieziony do szpitala na ul. Polnej. Według lekarzy dziecko było w dobrym stanie, miało tylko lekkie zasinienie, ponieważ po porodzie nie zostało odśluzowane. Szybko jednak nabrało rumieńców i zaczęło normalnie oddychać. Za kilka dni chłopczyk prawdopodobnie wróci do domu dziecka. Matka, która zostawiła noworodka w oknie życia będzie jeszcze miała 6 tygodni na zmianę decyzji. - Wszystko w tym czasie może się jeszcze zdarzyć, bo kobieta mogła działać w silnym szoku tłumaczy Jolanta Kopińska z ośrodka adopcyjno-opiekuńczego w Poznaniu. - Jeśli jednak kobieta nie pojawi się to po tym okresie może nastąpić kontakt przyszłej rodziny adopcyjnej z dzieckiem i złożenie do sądu wniosku o przysposobienie chłopca, dodaje Kopińska.

W praktyce, przy sprzyjających okolicznościach noworodek mógłby zostać adoptowany za 2 miesiące. - W tym czasie musimy zebrać informacje na temat stanu zdrowia malucha, rozwoju psycho-fizycznego, po to, by rodzice adopcyjni mieli pełen obraz dziecka, które biorą do siebie - tłumaczy Kopińska.

W tej chwili na adopcję małego dziecka czeka w Poznaniu ok. 100 rodzin. Średni czas oczekiwania to 2-3 lata. Od uruchomienia w Poznaniu Okna Życia, czyli od marca 2009 roku tylko raz policja znalazła martwego noworodka, porzuconego przez matkę.

Do tej pory w 45 oknach życia w całej Polsce pozostawiono 33 nowo narodzone dzieci.

DOSTĘP PREMIUM