Prof. Lechosław G. promuje swoje metody i nadal przyjmuje

8 lat więzienia - to kara jaką zagrożony jest prof. Lechosław G. Prowadzona przez prokuraturę sprawa dotycząca molestowania pacjentek przez seksuologa z Poznania dobiega końca i możliwe, że wkrótce do sądu trafi akt oskarżenia. Prof. G. nie zrażony tym faktem nadal umawia i przyjmuje chętnych na terapię.

Wcześniej pisaliśmy, że profesor zachwala swoje metody na konferencji naukowej Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego . Sprawdziliśmy także, że profesor nadal przyjmuje pacjentki, nie ma żadnych formalnych przeciwwskazań. Nasza redakcyjna koleżanka wcieliła się w rolę 25-letniej "Gosi", która ma problemy z oziębłością seksualną i po rozmowie ze swoim partnerem zdecydowała się na terapię u prof. G. Profesor przyjmuje pacjentki w swoim gabinecie na poznańskich Ratajach.

- Przyjdziecie razem? - pyta seksuolog.

- No raczej nie, wolałabym najpierw sama, sprawdzić jak to wszystko wygląda - odpowiada "Gosia"

- No to dobrze. Najpierw musimy zdiagnozować, ustalić o co chodzi.

- Koszt wizyty 180 złotych, wizyta trwa pół godziny.

- 30 minut tylko, tak? I to trzeba jakoś powtarzać, z jakąś częstotliwością?

- To trudno powiedzieć, prawdę mówiąc, trzeba zdiagnozować o co chodzi.

Lechosław G. pytał o szczegóły problemów "Gosi". Pacjentka z kolei usiłowała się dowiedzieć, czy profesor może prowadzić nadal swoją praktykę: - Ostatnio głośno było o Panu... - No widzi Pani. I się Pani nie boi tak do mnie przyjeżdżać, tak mną straszą? - pyta profesor. - ...Bać się nie boję. Proszę mi powiedzieć, Pan normalnie przyjmuje, to nie jest nic nielegalnego?... - pyta dziennikarka. - Nie, proszę Pani, gabinet jest zarejestrowany od 82 roku, przyjmuje cały czas, nie ma żadnych przeszkód, nie ma żadnych ograniczeń. Ja jedynie stawiam ograniczenia, no bo pewnych spraw nie przyjmuje, np. alkoholowych, narkotycznych, niektórych innych - powiedział. Podkreślał także, że w przypadku problemów z oziębłością wolałby żeby na terapii pojawił się też partner "Gosi".

- Mój gabinet cały czas jest czynny i nie widzę najmniejszego powodu, by miał być przestać czynny, na pewno media nie będą miały na to żadnego wpływu. Żegnam Pana - powiedział reporterowi TOK FM prof. Gapik.

Profesor przyjmuje legalnie

Od strony prawnej nie ma przeszkód by seksuolog nadal przyjmował pacjentki. Prokuratura w Poznaniu bowiem, choć postawiła mu już zarzuty, to nie widziała konieczności, by nakazać mu zawieszenie praktyki.

Okazuje się, że etycznie, też wszystko jest w porządku. Większość terapeutów nie chce oficjalnie komentować zachowania poznańskiego seksuologa. Nieoficjalnie twierdzą, że na razie nikt profesorowi nie udowodnił molestowania pacjentek, bo choć postawiono mu zarzuty, to sprawy nie ma jeszcze w sądzie i może być umorzona.

Mimo, że większość towarzystw terapeutycznych zawiesiło G. certyfikaty, również nie mogą wpłynąć na jego postępowanie.

Jak mówi w rozmowie z Tok Fm, anonimowo, jeden z terapeutów: "możemy tylko wierzyć ze prof. G nie stosuje żadnych metod diagnostycznych i terapeutycznych szkodzących pacjentom".

Prokuratora w Poznaniu planuje zakończyć śledztwo w sprawie Lechosława G., jeszcze przed wakacjami. Czeka na opinię francuskiego biegłego w zakresie seksuologii dr Patricka Blachere'a.

DOSTĘP PREMIUM