Poznań: W aptekach brakuje adrenaliny. Lek ratuje życie alergikom

 W poznańskich aptekach brakuje leku dla alergików. To adrenalina w ampułkostrzykawkach, którą chorzy mogą sami sobie podać. Lek chroni przed jadem os i pszczół, na który wielu alergików jest uczulonych. Dla nich jest on śmiertelnie niebezpieczny.

Problem z adrenaliną pojawił się po raz pierwszy, podkreślają poznańscy aptekarzy. - Wcześniej nie było z tym żadnych kłopotów, była i adrenalina i anapen, dopiero od niedawna nie mamy żadnego z tych leków - mówi TOK FM farmaceutka w jednej z aptek na poznańskim Piątkowie.- Zaopatrujemy się w sumie w sześciu hurtowniach, ale w żadnej nie ma aktualnie adrenaliny - dodaje farmaceutka. Dzieje się tak mimo obietnic składanych przez producenta leku, który twierdzi, że adrenalina powinna już być dostępna.

O tym, że sytuacja taka jest niedopuszczalna mówi doktor Ewa Springer z poznańskiej przychodni Alergologia Plus. - Nie powinno się to zdarzyć, szczególnie teraz, wiosną, gdy w powietrzu pojawiają się owady, a wraz nimi ryzyko ukąszenia - uważa alergolog. I podkreśla, jak ważna jest adrenalina dla osób, które są zagrożone silną reakcją alergiczną. - Może ona wywołać wstrząs, którego konsekwencją jest obrzęk krtani. Czym się to może skończyć łatwo się domyślić. Według lekarzy, jednym z powodów braku adrenaliny w aptekach jest krótki okres ważności leku. Poza tym właśnie wiosną alergicy są najbardziej narażeni na ukąszenie przez owady. W tej sytuacji zapotrzebowanie na lek jest ogromne. Mimo, że jedna ampułkostrzykawka adrenaliny kosztuje ok. 260 złotych.

- Dla wielu osób tak wysoka cena to poważny problem - potwierdza doktor Springer. Dlatego Polskie Towarzystwo Alergologiczne wystąpiło o refundację leku. Niestety spotkało się z odmową urzędników. W sytuacji, gdy w grę wchodzi ludzkie życie, chorzy wolą jednak nie ryzykować i kupują drogi lek. Wolą dmuchać na zimne i mieć chociaż jeden zestaw leku przy sobie. Chociaż tak naprawdę powinni mieć kilka. - Największy problem naszym zdaniem mają dzieci. Taką adrenalinę powinny mieć osobno w domu jak i w szkole, czy w przedszkolu. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą musiały ją użyć - mówi doktor Ewa Springer. Poza tym adrenalina w ampułkostrzykawkach nie może leżeć np. kilka godzin w tornistrze, czy na półce, ale powinna być trzymana w lodówce. Takie są zalecenia producenta.

DOSTĘP PREMIUM