Prezes ZUS zasypywany solą. Bo mówił na pielgrzymce...

Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zasypują prezesa ZUS Zbigniewa Derdziuka solą! To wyraz ich niezadowolenia. Nie ma się z czego śmiać, bo sytuacja jest poważna mówi przewodniczący krajowego sekretariatu banków, handlu i ubezpieczeń NSZZ Solidarność Alfred Bujara i tłumaczy dlaczego sól.

- Pan prezes rok temu na pielgrzymce pracowników ZUS-u na Jasną Górę powiedział, że pracownicy są solą tej instytucji i tego zakładu, a więc oni chcą się przypomnieć jako ta sól, bardzo ważny element w biologii - wyjaśnia TOK FM Alfred Bujara. Według niego, w firmie źle się dzieje: pracownicy są źle opłacani, przepracowani i zdesperowani. Sytuację pogorszyło przejęcie zadań OFE, do czego podobno ZUS nie jest przygotowany. Na dodatek nie ma dialogu z prezesem. Reasumując: - Chodzi o pewną destabilizację zarządzania, do której doszło w tej instytucji. Bo jest to proszę państwa instytucja, która jest postrzegana nie najkorzystniej, wiadomo - przypomina Alfred Bujara. Jego zdaniem jeśli tak dalej pójdzie to wszystko runie.

A na razie może runąć biurko prezesa pod ciężarem słonych przesyłek - związkowcy oceniają, że na adres zarządu wysłano już ok. 2 tys. paczek. To zarówno małe koperty wypełnione solą jak i półkilowe worki. Akcja, która trwa od poniedziałku, zakończy się w przyszłym tygodniu.

DOSTĘP PREMIUM