Nie ma wdów lepszych i gorszych - rodziny smoleńskie chcą spotkania z Obamą

Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej apeluje do kancelarii prezydenta i ambasady USA o umożliwienie im spotkania z prezydentem Barackiem Obamą. Według Andrzeja Melaka jest to równoznaczne z pozbawianiem ich prawa do głosu.

Na początku tygodnia pojawiła się informacja, że z inicjatywy Stanów Zjednoczonych planowane jest właśnie takie spotkanie, ale tylko z przedstawicielami wojskowych ofiar katastrofy.

Melak: Chcemy, żeby wszystkie rodziny ofiar mogły spotkać się z Obamą

Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, apeluje o to, aby zaprosić wszystkich przedstawicieli rodzin: - Prości ludzie, społecznicy, kapłani nie zasługują na to aby ich głos był słyszalny przez prezydenta największego państwa świata? - pytał na specjalnie zwołanej w tej sprawie konferencji prasowej przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie.

"Nie ma wdów lepszych i gorszych"

Jego zdaniem, wyróżnianie tylko rodzin wojskowych jest niesprawiedliwe: - My wszyscy jesteśmy wdowami, wdowcami, osieroconymi dziećmi, sierotami, więc wszystkich powinniśmy traktować jednakowo. Nie ma wdów lepszych i gorszych - dodał.

- Powinna być możliwość zaproszenia nie tylko tych grzecznych, którzy zgadzają się z prowadzonym śledztwem, ale także tych niegrzecznych, którzy mają wątpliwości - kontynuował Andrzej Melak.

- Powinniśmy być wysłuchani i także nasz głos powinien dotrzeć do prezydenta USA. Miałem telefon z ambasady i wiem, że na takim spotkaniu będzie wąskie grono rodzin wojskowych. My także chcemy się spotkać i zadać dwa, trzy pytania, o ile byłoby to możliwe. Oczekujemy tylko wyrozumiałości i wysłuchania.

- Jeżeli mówię - tłumaczył Melak, że będą tam w większości panie generałowe to one nie zadadzą takich pytań publicznie, jakie my chcemy zadać. Oprócz pani generałowej Ewy Błasikowej , która staje w obronie swojego męża, pozostałe wdowy jakby się wyciszyły, są bardziej wstrzemięźliwe.

O co chcą zapytać Obamę?

Rodziny smoleńskie reprezentowane przez Andrzeja Melaka chciałyby zapytać prezydenta USA m.in o to dlaczego z własnej inicjatywy nie włączyły się w prowadzone śledztwo, w którym zginął m.in Wojciech Seweryn, który był obywatelem USA oraz czy administracja państwa Stanów Zjednoczonych posiada jakąkolwiek wiedzę na temat przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Obamowie w Londynie [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM