Poznań: ''Solidarność'' okupuje urząd wojewódzki

 10 związkowców wielkopolskiej Solidarności, w tym jedna kobieta, okupują jedną z sal w urzędzie wojewódzkim. Związkowcy po zakończeniu pikiety, zażądali zwołania w trybie nadzwyczajnym wojewódzkiej komisji dialogu społecznego. Do spotkania ma dojść jutro rano o godz. 10.00. Do tego czasu związkowcy zapowiedzieli, że nie opuszczą budynku.

Przewodniczący wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange tłumaczy, że związek nie miał innego wyjścia. Bo wszystkie dotychczasowe spotkania w ramach komisji dialogu społecznego kończyły się fiaskiem. - Chcemy nauczyć rząd poważnego traktowania ludzi i ich spraw. Dlatego nie wyjdziemy stąd póki nie porozmawiamy z wszystkimi członkami WKDS-u (Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego) o ubóstwie, bezrobociu i dramacie z tym związanym, który dotknął wiele rodzin - mówi TOK FM szef wielkopolskiej Solidarności.

Wojewoda Piotr Florek, początkowo nie miał ochoty w tak błyskawicznym tempie zwoływać komisji, ale ostatecznie uległ żądaniu związkowców. - Nie było takiej potrzeby by robić to w trybie nadzwyczajnym., ale wobec tych nalegań Solidarności nie było sensu upierać się. Dla dobra sprawy zdecydowaliśmy, że posiedzenie komisji odbędzie się jutro rano. O ile wszystkie strony przyjmą zaproszenie - mówi TOK FM Tomasz Stube z wielkopolskiego urzędu wojewódzkiego. W tej sytuacji 10 związkowców zostało wpuszczonych do jednej z sal konferencyjnych. Chwilę później dostarczono im kawę, herbatę i wodę mineralną. - Sala, którą udostępniliśmy związkowcom jest duża i klimatyzowana, dlatego mamy nadzieję, że nie pogardzą naszą gościnnością, -dodaje Stube. - Mogliśmy oczywiście pójść do domów i wrócić tutaj rano, ale chcieliśmy pokazać naszą determinację. Teraz, mamy nadzieję wojewoda już się nie wycofa - mówi Ryszard Górny, jeden z okupujących urząd.

Wieczorem koczującym w budynku związkowcom zostaną dostarczone karimaty i śpiwory. - Organizujemy sobie wszystko, co potrzebne, by spędzić tą noc w urzędzie. Jesteśmy gotowi zostać tu tak długo jak będzie trzeba, nawet kolejne dni. Chcemy rozmawiać o problemach ludzi, a jeśli będzie to odwlekane, to pojawimy się znowu dodaje inny związkowiec.

Biuro wojewody wysłało już na jutrzejsze spotkanie zaproszenia do wszystkich stron. Nie ma jednak gwarancji, że w posiedzeniu będą mogli wziąć udział wszyscy, np. przedstawiciele pracodawców, bo wszystko dzieje szybko, dodał Stube.

W dzisiejszej pikiecie przed wielkopolskim urzędem wojewódzkim wzięło udział kilkaset osób. Wśród działaczy Solidarności byli też związkowcy Cegielskiego i OPZZ.

Obamowie w Londynie [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM