Zatrucia po zjedzeniu warzyw w Niemczech. Czy coś grozi Polakom?

U naszych zachodnich sąsiadów zmarły już cztery osoby, a 700 innych trafiło do szpitali. Do kliniki w Pile zgłosiła się kobieta, uskarżająca się na silne bóle brzucha oraz biegunkę. Wszyscy zarazili się po zjedzeniu warzyw, prawdopodobnie sprowadzanych z Hiszpanii. Rzecznik warszawskiego Sanepidu uspokaja: - Nic nam nie grozi, jeśli zachowamy podstawowe zasady higieny.

Niemieccy eksperci zlokalizowali bakterię coli w warzywach importowanych z Hiszpanii. Z Półwyspu Iberyjskiego trafiają one również na polski rynek. Czy mamy się czego obawiać?

- Nie ma zagrożenia epidemią w Polsce. Nasi pracownicy sprawdzają już pochodzenie bakterii oraz jej siłę. Zatrucia pokarmowe w czasie wysokich temperatur są czymś naturalnym. Pojawiają się, co roku - mówi rzecznik warszawskiego Sanepidu, Wiesław Rozbicki. - Do tej pory odnotowaliśmy tylko jeden poważniejszy przypadek. Chodzi o kobietę, która zgłosiła się do szpitala w Pile, a obecnie leczona jest w Szczecinie.

 

- Nie mamy informacji o kolejnych, jednak z pewnością się pojawią. Są bowiem nieodłącznym elementem naszego życia, zwłaszcza latem. Nie są jednak groźne - dodaje.

Pamiętajmy o higienie

Rozbicki przypomina o myciu warzyw przed ich zjedzeniem. - Jeśli będziemy przestrzegać podstawowych zasad higieny, to nie musimy obawiać się o nasze zdrowie Trzeba pamiętać, aby myć ręce oraz płukać wodą warzywa, które będziemy spożywać na surowo. Problem nie dotyczy jarzyn, które ugotujemy. Bakterie giną w wysokiej temperaturze - dodaje.

Bakterie w nawozie

- Bakteria coli przedostaje się do warzyw uprawianych na polach, które są wzbogacane naturalnymi nawozami. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, to normalny proces - wyjaśnia Rozbicki. - Nie dotyczy to tylko produktów importowanych z Hiszpanii, ale wszystkich surowych. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby umyć pokarm przed jego spożyciem. - przestrzega rzecznik Sanepidu.

DOSTĘP PREMIUM