Nie ma porozumienia ws. stacjonowania wojsk USA

Mimo politycznych deklaracji i zabiegów polskiej strony, nie ma oczekiwanego efektu rozmów ze Stanami Zjednoczonymi na temat stacjonowania w naszym kraju amerykańskich żołnierzy i samolotów.

- Dla polskiego społeczeństwa ważne jest, że memorandum dotyczące obecności pododdziału amerykańskiego, powoli, systematycznie staje się faktem. Dziękuję za potwierdzenie gotowości przygotowania tego projektu - mówi po spotkaniu z Obamą premier Donald Tusk.

Jednak memorandum - choć gotowe - nie doczekało się symbolicznego podpisu Baracka Obamy podczas wizyty w Polsce. Dlaczego? Nie wiadomo. Minister Obrony Narodowej, który miał w tej sprawie sporo optymizmu, po wylocie amerykańskiego prezydenta nie zabrał głosu w tej sprawie. Zrobił to za to Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski.

"Zostawmy to wojskowym"

- Zostawmy to wojskowym, ale spodziewam się, że to się zacznie w przyszłym roku - mówi Radosław Sikorski.

Z kolei szef sztabu generalnego gen. Mieczysław Cieniuch liczy na to, że stała stacjonowanie amerykańskiej jednostki w Polsce pomoże w szkoleniach naszych żołnierzy. Nie ma znaczenia, jak liczny będzie pododdział - ważne, żeby współpracować.

- Stała obecność Amerykanów pozwala nam być na bieżąco z najnowszymi trendami zarówno w procesie szkolenia, modernizacji jak i obsłudze samolotów F-16 i C-130 - mówi Cieniuch. A takie właśnie maszyny eksploatują także Polskie Siły Zbrojne. Według oficjalnych informacji MON od 2013 roku powinniśmy gościć w Polsce nie tylko sprzęt, pilotów i obsługę naziemną, ale także stały zespół, który będzie odpowiedzialny za całą logistykę, przygotowanie i organizowanie regularnych ćwiczeń polsko-amerykańskich.

BARACK OBAMA W POLSCE [ZDJĘCIA] Za kulisami: Komorowski i Obama okiem prezydenckiego fotografa>> [ZDJĘCIA] Barack Obama przyleciał do Warszawy >> [WASZE ZDJĘCIA] Air Force One ląduje na Okęciu - Alert24>>

Czy wizyta Baracka Obamy przyniesie Polsce korzyści?

DOSTĘP PREMIUM