Gaz rozweselający na bydgoskiej porodówce

Mieszanina podtlenku azotu i tlenu, inaczej gaz rozweselający, uśmierza ból bydgoskich pacjentek. Szpital Miejski w Bydgoszczy jako pierwszy szpital publiczny w Polsce używa gazu w trakcie porodu.

- To alternatywa dla znieczulenia zewnątrz-oponowego, wobec którego są czasem przeciwwskazania - wyjaśnia położna Mirosława Ziółkowska. - Część kobiet boi się tak poważnej ingerencji w przebieg porodu. Tymczasem ten gaz nie ma wpływu na przebieg porodu, nie działa rozkurczowo na macicę. Lek ma działanie uspokajające, a nawet euforyczne. Nazywany jest potocznie gazem rozweselający -tłumaczy położna.

Jest bezpieczny także dla dziecka - uspokaja neonatolog dr Jarosław Szułczyński: - Takie środki są stosowane nawet u większych dzieci przy krótkich zabiegach, przy pobieraniu krwi. A dla malucha jest zupełnie bezpieczny, bo prawie nie przenika do organizmu dziecka w trakcie porodu.

- Gaz rozweselający? - dziwi się pani Monika, która czeka na poród syna. - Nie chcę być kłuta. Wiem też, że podawanie środków przeciwbólowych wpływa na akcję porodową. Może ją np. wstrzymać, więc jeśli ten gaz nie ma wpływu, to może i jest to dobry pomysł, ale nie wiem czy się zdecyduję - waha się pani Monika.

Lek nie jest refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, koszty szpital pokrywa sam. Butla z gazem kosztuje 1,5 tys. zł, maska jednorazowa 6 zł.

DOSTĘP PREMIUM