Polak sterroryzował samolot. Groził, że odpali bombę

Obywatel polski wywołał w nocy alarm na lotnisku w Rio de Janeiro. Polak sterroryzował obsługę samolotu, który miał wylecieć do Frankfurtu.Groził, że ma bombę i ją zdetonuje. Brazylijska policja aresztowała mężczyznę i zniszczyła jego bagaż. Bomby na pokładzie nie było.

Lot 8102 z Rio de Janeiro do Frankfurtu był gotów do startu. O 21.00 miał wzbić się w powietrze. Jak podają brazylijskie media , Polak zagroził, że zdetonuje w samolocie bombę.

Policjanci aresztowali mężczyznę. Samolot gruntownie przeszukano. Na pokładzie nie znaleziono materiałów wybuchowych. Bagaż podręczny Polaka został zniszczony, okazało się też, że było w nim co innego, niż zadeklarował jego właściciel.

Opóźniony samolot wyleciał z Rio de Janeiro dopiero dziś o 5.30. Podróżni musieli czekać na lotnisku. Według brazylijskiej policji Polakowi za naruszenie bezpieczeństwa na pokładzie samolotu grozi od 2 do 5 lat więzienia.

Fotoreporter w Pjongjangu. Tak wygląda życie codzienne Korei Północnej [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM