Zamach w Norwegii. Glenn Beck porównał ofiary z Utoyi do Hitlerjugend

Kontrowersyjny prawicowy radiowiec stwierdził w swoim niezwykle popularnym show, że obóz norweskiej Partii Pracy, gdzie w piątek szaleniec zamordował 68 osób, do złudzenia przypomina Hitlerjugend - pisze "Telegraph". Były rzecznik prasowy premiera Norwegii stwierdził, że Beck osiągnął "nowy poziom dna".

- Była strzelanina na obozie politycznym. To brzmi trochę, jak, wiecie, Hitlerjugend. To znaczy, kto robi obóz dzieciaków, w którym chodzi tylko o politykę? - cytuje idola amerykańskiej prawicy spod znaku Tea Party "Telegraph". Beck osiągnął "nowy poziom dna" - skomentował w były rzecznik prasowy premiera Norwegii Jensa Stoltenberga, Torbjorn Eriksen. - Młodzi aktywiści zbierali się na wyspie Utoya przez ponad 60 lat, by uczyć się o demokracji i być jej częścią, czyli przeciwieństwem tego, czym było Hitlerjugend - powiedział dla "Telegrapha" Eriksen. - Słowa Glenna Becka są ignoranckie, nieprawdziwe i niezwykle krzywdzące - dodał. Z kolei waszyngtońska organizacja Koalicja na rzecz Zatrzymania Przemocy Zbrojnej, oświadczyła, że słowa Becka, (obecnie, po wymuszonym odejściu z konserwatywno-prawicowej telewizji Fox News - freelancera) są "absolutnie obrzydliwe".

Kim jest Glenn Beck?

Glenn Beck to popularny amerykański radiowiec. Znany jest z niezwykle kontrowersyjnych opinii wygłaszanych na antenie w trakcie swojego show. Słuchają go miliony Amerykanów. W ubiegłym roku Beck dwukrotnie kajał się przed rodziną Baracka Obamy po tym, jak nazwał amerykańskiego prezydenta "rasistą", z "głęboko zakorzenioną nienawiścią dla białych ludzi i białej kultury", a także za wyśmiewanie się z córki prezydenta, Malii. Z kolei w lutym musiał przepraszać organizację Reform Judaism - grupę, która działa na rzecz reform w judaizmie, za porównanie do "radykalnego islamu" - przypomina brytyjska gazeta.

Beck przeciw politycznym obozom, a jego stronnicy...

Tymczasem, wbrew antypatii Becka do obozów politycznych dla młodzieży, uczestnicy jego projektu 9/12, który ma na celu "odtworzenie atmosfery następnego dnia po tym, jak Ameryka została zaatakowana", zorganizowali tego lata właśnie podobne obozy - pisze "Telegraph". Gazeta dodaje, że organizatorzy kilku z nich opowiedzieli dziennikarzom, jak uczyli dzieci (niektóre miały zaledwie osiem lat) według programu opracowanego Tea Party. Program dotyczył spraw religii, gospodarki i polityki.

Krwawy zamach i masakra w Norwegii

22 lipca 32-letni Norweg Anders Behring Breivik, prawicowiec o antyislamskich i antyimigranckich poglądach, zdetonował bombę w pobliżu rządowego budynku w Oslo, zabijając 8 osób, a następnie wymordował 68 osób na wyspie Utoya, gdzie odbywał się zjazd młodzieżówki rządzącej w Norwegii Partii Pracy.

Fotoreporter w Pjongjangu. Tak wygląda życie codzienne Korei Północnej [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM